banner ad

RSSAgnieszka Sztajer

Sztajer: Omne animal triste post coitum – część trzecia

Sztajer: Omne animal triste post coitum – część trzecia

| 31 lipca 2019 | 0 Komentarzy

Przedzierałem się gąszczem tam, gdzie kiedyś był park, ale nie znalazłem śladów alei. Stanąłem nad wodą i tak jak wtedy lekko łuszczyła się fala, niepojęta identyczność,niepojęte oddzielenie. A jednak nie zaprę się ciebie, nieszczęsny młodziku i powodów twoich cierpień nie nazwę głupimi Czesław Miłosz   W tym tygodniu dwójka ludzi odwiedzi moje nowe mieszkanie. To […]

Czytaj dalej

Sztajer: Reportaż z Kresów: Kryłów

Sztajer: Reportaż z Kresów: Kryłów

Są na mapach granice sztuczne i bezsensowne; takie, które rozcinają wpół tkankę ziemi będącej ojczyzną (a więc rodzicem, a więc organizmem, który tylko zintegrowany, z głową, rękami i nogami na swoim miejscu, może dawać schronienie i opiekę), porozciągane po krainach jak zły, wisielczy sznur albo krwawa blizna. Tam, gdzie takie granice opierają się o nurt […]

Czytaj dalej

Sztajer: Jak bycie nauczycielem zmienia życie

Sztajer: Jak bycie nauczycielem zmienia życie

| 21 czerwca 2019 | 0 Komentarzy

Zasłużenie bądź nie, przez ostatnie kilka miesięcy nauczyciel był w centrum zainteresowania Polaków. Nauczyciel strajkujący, odmawiający wykonywania swoich obowiązków, domagający się podwyższenia uposażeń (a kto z nas nie chciałby tego dla siebie?); nauczyciel w groteskowym przebraniu, nauczyciel śpiewający absurdalne piosenki; energiczny nauczyciel – działacz i nauczyciel zrezygnowany jak przebita dętka. Dużo mówiło się wówczas o […]

Czytaj dalej

Sztajer: Tacy jesteśmy cz.3

Sztajer: Tacy jesteśmy cz.3

| 12 czerwca 2019 | 0 Komentarzy

Znowu trzeci maj prowokuje mnie do skreślenia kilku refleksji pod tym samym co zwykle tytułem, i wszystko jest niemal takie samo, jak w inne dni kalendarza, które szczycą się mianem świąt państwowych. Ten sam patriotyczno – religijny korowód przesuwa się przed moimi i rodaków oczyma; korowód, w którym prawem kaduka obok duchownych przeróżnych konfesji, przedstawicieli […]

Czytaj dalej

Sztajer: Początek Wielkiego Sezonu

Sztajer: Początek Wielkiego Sezonu

Pierwszy wieczór Sezonu (Sezonu takiego, jak w Schulzowskiej „Nocy Wielkiego Sezonu”, tzn. bez dookreśleń; nie jest to po prostu „sezon wakacji” czy „sezon wyprzedaży”; jego bezprzydawkowość oznacza, że jest to czas samodefiniujący się w swoim gatunku, doskonale rozpoznawalny dla jego odbiorcy). Pełno tutaj proustowskich magdalenek: pierwszy raz zapach wiosennego ogniska niesiony wiatrem z czyjegoś ogrodu, […]

Czytaj dalej

Sztajer: Christos Woskries

Sztajer: Christos Woskries

| 22 kwietnia 2019 | 0 Komentarzy

Wydarzenia, o których będzie tu mowa, mogły się wydarzyć gdziekolwiek i kiedykolwiek. Zdarzyły się, jasne, w Wiązownicy i w Piskorowicach – w porządku historycznym. W porządku zaś, którego nie wyznacza historia, ale topografia ludzkiej duszy (czyli w porządku w jakimś sensie bardziej realnym, bo wyzwolonym spod ograniczeń czasu) – mogły się, powtarzam, wydarzyć gdziekolwiek, kiedykolwiek. […]

Czytaj dalej

Sztajer: 15 kwietnia

Sztajer: 15 kwietnia

| 16 kwietnia 2019 | 2 komentarze

  Dokładnie środek kwietnia, księżyc prawie w pełni – trzecia kwadra. Druga dekada stulecia. Koniec czegoś, co nazwać muszą później inni wolni od krótkowzrocznej dziecinady wieku który o wszystkich swoich sprawach mówi "post": posthistoria, postsztuka i postpolityka.   Jestem tutaj, pod miastem; byłoby już ciemno gdyby nie jasny księżyc i biaława mgła drze sie bażant, […]

Czytaj dalej

Sztajer: Białoruś, Białoruś  czyli jak mi było w Mińsku

Sztajer: Białoruś, Białoruś czyli jak mi było w Mińsku

| 25 marca 2019 | 0 Komentarzy

„Uważannyje pasażyry” – słyszę, nie słucham dalej; wiem – za chwilę będę w Mińsku. W okna samolotu zacinają białe smugi, jak fantasmagoryczne, pędzące struny jakiejś nieziemskiej energii,  które tną uciekającą czerń. Przez tę czerń przeprawia się w wilgotną, listopadową noc nasz wschodni samolot, samolot z Warszawy do Mińska. „Śnieg” – słyszę dookoła, w języku polskim […]

Czytaj dalej

Sztajer: Bo znów wróciły żurawie

Sztajer: Bo znów wróciły żurawie

| 1 marca 2019 | 1 Komentarz

Niecały miesiąc temu, na środku całkowicie zlodowaciałego parkingu pod wielkim dyskontem u wylotu mojego miasta, w egipskich, zimowych ciemnościach (choć mogła to być osiemnasta czy dziewiętnasta dopiero godzina), wyminęłam jakiegoś faceta, który z postawionym kołnierzem przemykał przez mroźne przestrzenie. Nie wyglądał ani na bezdomnego, ani na wariata, a jednak powtarzał coś sam do siebie pod […]

Czytaj dalej

Sztajer: Omne animal triste post coitum

Sztajer: Omne animal triste post coitum

| 22 lutego 2019 | 0 Komentarzy

Noc jest jak studnia. Przepojony czarnym aksamitem, podbity mokrym lśnieniem tunel czerni – można w dół, w nieskończoność, płynnie, jakby opadając lekko i bezpiecznie w ten studzienny korytarz, w głąb, w coraz to głębsze odcienie ciszy. Można, z własną ręką pod głową i drugą przerzuconą niedbale nad własnymi żebrami, patrzeć w ciemny sufit, a oczy […]

Czytaj dalej