Evelyn Waugh

| 10 kwietnia 2016 | 0 Komentarzy

Waugh50 lat temu, 10 kwietnia 1966 roku zmarł w Combe Florey (Somerset, Anglia), w wieku 62 lat (ur. 28 X 1903), Arthur Evelyn St. John Waugh, prozaik, jeden z największych pisarzy anglojęzycznych XX wieku, katolicki tradycjonalista; był synem znanego wydawcy Arthura Waugha i choć pochodził z klasy średniej (o rozmaitych – angielskich, walijskich, szkockich, irlandzkich, a nawet francuskich hugenotów – korzeniach), od młodości obracał się w sferach wyższych i perfekcyjnie nabył manier dżentelmena; arystokrację malował w swoich powieściach z głębokim wyczuciem i subtelną ironią, równoważąc pierwiastki satyry i przeświadczenia o jej naturalnej oraz historycznej roli przywódczej; z metryki anglikanin, już w ekskluzywnym Lancing College stał się agnostykiem, zaś podczas studiów historycznych w Hertford College w Oksfordzie więcej pił i udzielał się towarzysko (również w kręgach homoseksualnych), niż studiował; w 1924 opuścił uczelnię bez odebrania dyplomu i rozpoczął pracę nauczyciela w Walii, gdzie (wedle własnego świadectwa) usiłował popełnić samobójstwo skacząc z klifu do morza (lecz został jedynie poparzony przez meduzę) i skąd został wyrzucony za próbę uwiedzenia przełożonej szkoły; w 1928 roku debiutował (odnosząc wielki sukces wydawniczy) jako powieściopisarz, a w 1930 (już po rozpadzie pierwszego małżeństwa) nawrócił się na katolicyzm, głównie pod wpływem o. Martina D’Arcy SJ; w latach 30. był korespondentem kilku gazet, m.in. na koronacji cesarza Hajle Sylassje, a później podczas wojny w Abisynii, a także w Meksyku; w 1935 opublikował biografię katolickiego męczennika z XVI wieku, o. Edmunda Campiona SJ; w czasie II wojny światowej służył w marynarce wojennej, osiągając stopień kapitana, a w 1944 został oficerem łącznikowym przy komunistycznej partyzantce Tito (którym gardził) w Jugosławii: w swoich reportach bezskutecznie alarmował władze brytyjskie o wywarcie nacisku celem zaniechania prześladowań Kościoła katolickiego w Chorwacji; dojście do władzy Partii Pracy ocenił jako triumf barbarzyństwa i nowego „ciemnego wieku”; w 1946 był we frankistowskiej Hiszpanii na obchodach 400-lecia Francisca de Vitorii; do wielu trosk rodzinnych i związanych ze zdrowiem, od 1962 roku doszedł wstrząs wywołany triumfami tendencji progresistowskich na Soborze Watykańskim II, a zwłaszcza dewastacji liturgii rzymskiej; wielokrotnie protestował przeciwko temu i w obronie rytu klasycznego, sam i w wystąpieniach zbiorowych; zmarł w Wielkanoc, tuż po wysłuchaniu mszy tradycyjnej w sąsiedniej wsi; od czasu nawrócenia (przyznając zresztą, że sam jest marnym chrześcijaninem, który nie potrafi pogodzić obowiązków swojej wiary z obojętnością wobec bliźnich, lecz gdyby nie był chrześcijaninem, byłby jeszcze gorszy) był przeświadczony, że Kościół jest ostatnim wielkim obrońcą cywilizacji przed Ciemnym Wiekiem socjalizmu oraz normalnym stanem człowieka, a opuszczenie Go jest katastrofą dla człowieczeństwa; w polityce był ultrakonserwatywnym rekacjonistą, uznającym porządek hierarchiczny za dany od Boga i oskarżającym Partię Konserwatywną o to, że nigdy nie postarała się o to, aby cofnąć zegar historii choćby o sekundę; choć dla uniknięcia większego zła (rozszerzania Welfare State przez labourzystów) namawiał przyjaciół do głosowania na torysów, sam, jako konsekwentny antydemokrata, nigdy nie brał udziału w wyborach mawiając, że jego obowiązkiem jest bić się w obronie suwerena na wojnie, ale nie wybierać mu doradców; jego największym arcydziełem jest powieść Brideshead Revisited (1945), dwukrotnie zekranizowana.

 

prof. Jacek Bartyzel

 

Kategoria: Jacek Bartyzel, Kalendarium

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *