Jakubczyk: Bez kompromisów

| 22 czerwca 2020 | 1 Komentarz

Opisując podejście konserwatysty integralnego do tzw. powrotu do „starych dobrych czasów”, Mariusz Matuszewski napisał że „nikt (z nas – konserwatystów – AJ) nie starał się odbudować życia takim, jakie było dawniej – i my również tego nie robimy. Zawsze chodziło jednak o przywrócenie naturalnego porządku świata; kontrrewolucja to odbudowa, a nie tylko właściwe rewolucji puste niszczenie tego, co zastano. W żadnym wypadku nie chodziło o przywiązanie do instytucji i form, ważne jest natomiast to, co one sobą wyrażają.” – właśnie.

Konserwatyzm, zachowawczość, nie posiada określonego tekstu dogmatycznego. W przeciwieństwie do Manifestu Komunistycznego, Deklaracji Praw Człowieka, wszelakich konstytucji narodowych i im podobnych. Skarbcem zachowawcy jest raczej nieskończony zbiór filozoficznych refleksji, rozważań i prac na temat życia politycznego, podstaw porządku społecznego jak i tych niszczycielskich sił, które grożą ich całkowitym i nienaturalnym przekształceniem. Prawdziwy konserwatysta wierzy instynktownie. Wierzy w odgórnie ustalony sposób rzeczy takimi, jakimi one są. Konserwatysta rozumie że rzeczy, które odziedziczyliśmy są cenne ale kruche i mogą ulec zagubieniu. Nie są produktami projektowania i sztucznego tworzenia, ale powolnymi, stopniowymi i wspólnymi odkryciami najbezpieczniejszych i najbardziej stabilnych sposobów zapewnienia zdrowej ciągłości społecznej. I chociaż postawy zachowawcze są zróżnicowane, wspólną dla nich wszystkich są cztery filary konserwatyzmu –   Wiara, Etyka,Tradycja i Autorytet.

Konserwatyzm nie koncentruje się tylko na przeszłości na tym, co stracił: dąży raczej do prześledzenia transcendentnych wartości, które zostały udowodnione – a nie wytworzone – przez doświadczenia historii. Dlatego konserwatysta dąży do przekazania  przyszłości tych rzeczy, które zostały objawione i udowodnione w czasie, miast taplania się w błocie teraźniejszości, która przecież już ucieka.

Konserwatyzm jest ponadczasowy, nie jest on, jak błędnie sądzi wielu, synonimiczny ze stagnacją, w jego ramach zawarte jest pojęcie rozsądnych i rozważnych zmian. Rzeczy stałe, nazywane również pierwszymi zasadami, są oczywiście niezmienne. Jednak ich zastosowanie, w danych okolicznościach, może, a nawet powinno, się zmieniać. Ich (rzeczy stałych) adaptacja jest zawarta wewnątrz korpusu zachowawczości. Co za tym idzie, konserwatyzm nie musi szukać żadnych form lub pomocy dostosowawczych poza sobą, w otaczającym go śwecie. Konserwatysta w pełni rozumie, że uporządkowana dusza jest jedynym prawdziwym fundamentem porządku w społeczeństwie.

Zachowawca musi mówić o obowiązkach w obliczu liberalnego mówienia o prawach. Uzasadniać ideę służby i bronić idei szacunku, gdy socjaliści marzą o równości. Przypominać skąd bierze się miłość do ziemi ojczystej, kiedy nie ma dla niej miejsca w  obliczeniach kapitalisty.

Należy jednak być ostrożnym. Konserwatyści muszą uważać, aby nie popapść w partyjniactwo, przeistoczyć się w wielbicieli ideologii, charyzmatycznego lidera, który obiecywać im będzie lepszy świat. Konserwatyści nie mogą wpaść w pułapkę etnonacjonalizmu, obłudy i szukania kozła ofiarnego. Unikać za wszelką cenę dogmatyzowania, o którym powyżej,  a które sprowadzi ich na manowce, ponieważ zanim się obejrzą, podzielą los liberałów. Siedząc okrakiem na bezideowym płocie.

Konserwatysta musi uniknąć tych pułapek, musi on być czystej myśli i wyobraźni, nie mylić (jak pisał Kirk) akumulacji faktów z mądrością. Żyć swoim życiem, w miarę możliwości w zgodzie ze swoim bożym przeznaczeniem. Pamiętać, że kierowanie się wiarą i zdrowym rozsądkiem,  zawsze były bardziej racjonalne i trwalsze, niż te wychodzące z czystej, zimnej kalkulacji. Fides et ratio. Że doświadczenie, zarówno indywidualne jak i zbiorowe, jest  "lepszym przewodnikiem niż rozum”. Świętować ciągłość, która wyznacza byt wpleciony pomiędzy pokoleniami. Swym życiem wznosić pomniki broniące przed niebezpieczeństwami czasu i zmian, przypadków i zamieszania, chaosu i zapomnienia. Szukać wszystkiego, co piękne, dobre i prawdziwe, ale przede wszystkim szanować religię swoich przodków, bo to jest ten kamień, który stoi nienaruszony pośród wirującej burzy ludzkich zachcianek i zmienności.

Konserwatyzm musi bronić wartości, które chce zachować. Konserwatywna wizja musi być widoczna i bezkompromisowa. Nadszedł czas, aby głośno mówić o odpowiedzialności, przykładnym życiu publicznym, lojalności, polskości, chrześcijańskiej tożsamości kulturowej. Nadszedł czas, aby przede wszystkim mówić o miłości do prawdziwego świata. Takiego, jakim został nam oddany w opiekę.

 

Arkadiusz Jakubczyk

Kategoria: Arkadiusz Jakubczyk, Myśl, Polityka, Publicystyka

Komentarze (1)

Trackback URL | Kanał RSS z komentarzami

  1. I właśnie dlatego konserwatyzm jest w miejscu w którym jest a najbardziej znany konserwatysta to Grzegorz Braun. Pisanie o idei, poprzez używanie mądrych i pięknych słów, nigdy nie będzie miało wpływu na młode dusze. Konserwatyzm może narodzić się w człowieku wyłącznie poprzez wzmocnienie nacjonalizmu. To właśnie tak często krytykowany na tym portalu nacjonalizm przybliża wam tradycjonalistów, z tym że niechęć do narodowców sprawia, że są niechętni wobec was.
    Wolnościowiec i narodowiec nie muszą być tradycjonalistami. Jestem wręcz pewien że 90% wolnościowców ma gdzieś idee konserwatywną. Najważniejsza dla nich jest źle pojęta samorealizacja, poprzez materialne bogacenie się. U narodowców wygląda to inaczej, ponieważ dla nich istnieje cel wyższy a kultura i tradycja jest częścią ich dziedzictwa.
    Tradycjonalista nie może być po prostu tradycjonalistą, albo będzie wolnościowcem, który stawia na samorealizację w nurcie klasycznym, albo będzie narodowcem dla którego tradycja oparta o dążność narodu. Najlepszym przykładem tej drugiej grupy jest profesor Feliks Koneczny. W jego ocenie nawet masońska Konstytucja, była czynnikiem oddziałującym na rozwój społeczeństwa polskiego. 
    Nie można dbać o tradycje nie powstrzymując aktualnych zmian społecznych. nie można powstrzymać zmian bez pracy organicznej. Podczas gdy rozsiedliście się w wygodnych fotelach, wśród filozoficznych książek. MW, ONR, KORWIN rozwijali struktury i budowali zaplecze, które przynosi owoce. I jeżeli kiedykolwiek dojdzie do sytuacji, że w sejmie będą wyłącznie partie tworzące obecną Konfederacje, to frakcja wolnościowa, będzie marginalna i prędzej czy później jej posłowie dołączą do narodowców lub wolnościowców.
    I piszę to jako tradycjonalista, wywodzący się ze środowisk narodowych. Po prostu nie jesteście atrakcyjni dla ludzi młodych i nic z tym nie robicie. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: