Kirk: Esencja Konserwatyzmu

| 4 marca 2016 | 0 Komentarzy

sussell kirkPewnego razu moja przyjaciółka- Panna Worth wdała się w pogawędkę ze swoją sąsiadką, niejaką Panią Williams, która to dzień wcześniej sprzedała dobrze zachowaną i będącą własnością rodziny od pokoleń budowlę , tak po prostu, jak inni oddają stary, żużyty samochód. Pani Williams żałowała nieco swojej decyzji, ale stwierdziła wreszcie “Przecież nie mogę zatrzymać postępu”, tym niemniej zaskoczyła ją opinia Panny Worth, która odrzekła jej “Nie obraź się, ale myślę, że możesz spróbować”.

Panna Worth nie uznawała Postępu, przez duże P za wartość samą w sobie. Postęp może być według niej dobry bądź zły, wszystko zależy od tego w jakim kierunku jest skierowany. Jest możliwe, a nawet zdarza się, iż przez postęp człowiek zbliża się do przepaści. Myślący w sposób konserwatywny, zarówno młodzi, jak i starsi, wszyscy wierzymy, że musimy dokonywać zmian, jednkaże jesteśmy w stanie dokonać wyboru, które z tych zmian należy zaakceptować, a które należy odrzucić. Konserwatysta jest człowiekiem ukierunkowanym na zachowanie tego, co najlepsze w naszych tradycjach I w naszych instytuacjach oraz osobą gotową do przeprowadzenia niezbędnych zmian raz na jakiś czas. “Zchować”, zaś oznacza po prostu ocalić.

Przekleństwo kupidyna głosi :

Niech Ci, którzy zamieniają starą miłość na nową,

Za sprawą bogów spoedziewają się gorszej”

Konserwatysta nie jest z definicji człowiekiem głupim bądź samolubnym, lecz osobą, uznającą, iż w naszym życiu jest coś, co jest warte ocalenia.

Konserwatyzm, zaś jest rzeczownikiem, oznaczającym coś starodowanego, czcigodnego, jednak prawie zapomnianego przez Amerykanów w ostatnich latach. Abraham Lincoln chciał być zapamiętany, jako konserwatsta. Aliści pytany czym jest konserwatyzm odpowiadał “Czyż nie jest to preferowanie starego I wypróbowanego od nowego niewypróbowanego?” Tak właśnie jest I to jest także esencja moralnych I społecznych poglądów konserwatystów. Rzeczownik “liberalizm” cieszy się jednkaże znacznie większym uznaniem od bezmała trzech dekad. Nawet dziś, choć znajdziemy również poczciwych konserwatywnych polityków zarówno na poziomie stanowym, jak I federalnym, to próżno szukać w kierownictwie, którejś z większych partii ludzi, którzy samych siebie opisaliby jako “konserwatystów”

Ktoś mógłby zapytać, co w takim razie z naszą zdecydowaną postawą w stosunku do Związku Radzieckiego? Z naszym narodowym wstrętem wobec wszelkich postaci kolektywizmu? Jednakże wątpię, czy znaczna część Amerykanów dba o to, czy nazywani są liberałami, czy też kolektywistami. Liberałowie, zaś od dłuższego czasu dryfują w stronę swoich lewicowych kuzynów, zaś liberalizm, jako kierunek myśli politycznej zaczął ostatnimi czasy chłonąć aspekt pochwały silnego, scentralizowanego państwa oraz ponurej bezosobowości zawartej w Nowym Wspaniałym Świecie Huxleya oraz Roku 1984 Orwella. Kobiety i mężczyźni, którzy nie uważają siebie ani za liberałów, ani za kolektywistów zaczynją zadawać sobie pytanie, o to, w co tak naprawdę wierzą I z jaką ideologią polityczną powinni się utożsamiać. Odpowiadam więc, jedynym zbiorem poglądów naprawdę przeciwnych liberalizmowi i kolektywizmowi jest konserwatna filozofia polityczna.

Czym jest konserwatyzm?

Współczesny konserwatyzm narodził się wraz z wybuchem Rewolucji Francuskiej, kiedy to dalekowzroczni Amerykanie i Brytyjczycy doszli do wniosku, iż jeśli człowieczeństwo polega na zachowaniu tych elementów cywilizacji, które czynią życie wartym istnienia to musi powstać spoisty zestaw poglądów, który stawi opór wieloaspektowej i destruktywnej sile fanatycznych rewolucjonistów. W Anglii twórcą konserwatyzmu był Edmund Burke, którego Rozważania o rewolucji we Francji narzuciły ton opinii publicznej w Zjednoczonym Królestwie oraz wpłynęły w nieoceniony sposób na elity Starego Kontynentu oraz Ameryki. W nowopowstałych Stanach Zjednoczonych, ojcowie republiki, będący konserwatystami dzięki wychowaniu oraz z życiowemu doświadczeniu, chcieli za wszelką cenę nadać podstawowym prawom konstytucyjnym taki kształt aby pozwoliły one kolejnym pokoleniom rozwijać się na ścieżkach sprawiedliwości I wolności. Wojna o Niepodległość Stanów Zjednoczonych nie była tak naprawdę żadną rewolucją, lecz raczej oddzieleniem od Anglii. Mężowie stanu z Massachusetts i z Virgini nie pragnęli w zadnym razie wywrócenia stosunków społecznych do góry nogami. W pismach, szczególgnie Johna Adamsa, Alexandra Hamiltona i Jamesa Madisona możemy znaleźć wypróbowane I trzeźwe konserwatywne spojrzenie oparte na właściwym zrozumieniu historii i natury człowieka. Konstytucja, którą napisali przywódcy tamtego pokolenia okazała się w przyszłości najbardziej udanym konserwatywnym przedsięwzięciem w całej historii
 

Konserwatywni myśliciele tacy jak Burke, czy Adams określili wiele podstawowych poglądów, poprzez nadanie im właściwej definicji.

Konserwatyści nie ufają temu co Burke określa mianem “abstrakcji”, czyli poltycznym dogmatom niezależnym od doświadczenia oraz danych okoliczności . Wierzą jednakże w istnienie pewnych prawd, które regulują funkcjonowanie cywilizacji ludzkiej. Głównymi zasadami, które charakteryzują światopogląd amerykańskiego konserwatysty są:

Zasada 1: Ludzie I narody są rządzeni przez prawa moralne oraz te prawa, które biorą swój początek z mądrości, która jest mądrością nadludzką- ze sprawiedliwości boskiej. Stąd głównymi problemami politycznymi są sprawy związane z religią I moralnością, zaś mąż stanu to człowiek, który będzie próbował zrozumieć prawo moralne i dostosować do niego. Mamy dług moralny wobec naszych przodków, którzy stworzyli dla nas tę cywilzacją. Mamy także obowiązki moralne wobec pokoleń, które nadejdą po nas. Ten dług został usankcjonowany przez samego Boga, nie mamy więc prawa do regulowania swej ludzkiej natury za pomocą ulepszeń- rozmaitych, nowych praw obywatelskich.

Zasada 2 : Różnorodność jest jedną z cech rozwiniętej cywilizacji. Ujednolicenie i bezwzględna równość oznaczją koniec żywotności i wolności społeczeństw, i jednostek. Konserwatyści sprzeciwiają się ujednolicaniu dokonywanemu przez tyrana, bądź oligarchię, ale także temu dokonywanemu przez to co Tocqueville nazywał “demokratycznym despotyzmem”

Zasada 3: Sprawiedliwość oznacza iż każdy mężczyzna i każda kobieta ma prawo do tego co jest jego/jej własnością- do przedmiotów najbardziej odpowiadająych własnej naturze, do owoców swych zdolności oraz pracy oraz do własnej osobowości. Społeczeństwa cywilizowane wymagają aby każdy mężczyzna i każda kobieta byli równymi wobec prawa, jednakze ta równość niepowinna prowadzić do ujednolicenia warunków bytowych, tzn. Społeczeństwo jest rodzajem umowy o partnerstwie, w której to wszyscy mają równe prawa, ale niejednakowe dobra.

Zasada 4: Własność I wolność są ze sobą nierozerwalnie powiązane, zaś wyrównywanie dochodów nie jest ekonomicznym postępem. Własność stanowi dla konserwatystów wartość samą w sobie, jednakże cenią ją bardziej także ze względu na fakt, iż bez z niej każdy człowiek zależałby od łaski, bądź niełaski wszechmocnego rządu.

Zasada 5: Władza jest źródłem wielu niebezpieczeństw, dobre państwo to takie, w którym władza jest sprawdzana i ograniczana przez konstytucję oraz obyczaje. Władza polityczna powinnia być sprawowana przez osoby prywatne, bądź samorządy lokalne tak w tak dużym stopniu, w jakim to możliwe. Centralizacja, zaś jest zwykłą oznaką dekadencji w społeczeństwie.

Zasada 6: Przeszłość jest ogromną kopalną wiedzy, jak mówił Burke “jednostki są głupcami, mędrcami bywają gatunki” . Konserwatysta wierzy, iż w życiu powinno się kierować tradycjami oraz doświadczeniami, jednymi słowy wszystkim tym co zostawili nam nasi przodkowie. Konserwatyści odwołują się nie do aktualnych, chwilowych opinii, które to już Chesterton nazywał “demokracją śmierci, a raczej do pozostawionej myśli mędrców.

Zasada 7: Współcześni ludzie bezwzględnie potrzebują prawdziwej wspólnoty, ale prawdziwa wspólnota nie ma nic wspólnego z kolektywizmem. Wspólnota jest czymś powstającym dzięki dobrowolnej miłości, a nie przymusowi. Tworzy się dzięki kościołom, małym stowarzyszeniom, wspólnotom lokalnym i wielu innym instytucjom. Konserwatyści nie są przekonanymi o własnej nieomylności zarozumialcami, lecz ludźmi doskonale wyczuwającymi nastroje społeczeństwa przez co wiedzą, że kolektywizm oznacza koniec każedej prawdziwej wspólnoty I zastąpienie różnorodności uniformizacją oraz chęci współpracy przymusem.

Zasada 8 : W sprawach międzynarodowych, amerykański konserwatysta instynktownie wyczuwa, iż jego kraj powinien stanowić przykład dla reszty świata, jednakże nie ma ambicji przekształcenia całego globu na jego podobieństwo. Prawem zarówno polityki, jak I samej natury jest fakt, iż wszystkie myślące stworzenia kochają niejednokrotnie ponad własne życie swoją odrębrość, która to właśnie kształtuje tożsamość I pozwala odróżnić się od innych istot.

Zasada 9: Konserwatyści wiedzą, że doskonali nie są ani ludzie, ani tworzone przez nich instytucje polityczne. Nie możemy stworzyć raju na ziemi, ale paradoksalnie jesteśmy w stanie stworzyć piekło. Jesteśmy istotami składającymi się z dobra i zła , jeśli zaniedbamy kierowanie się starymi zasadami moralnymi zło będzie mogło przejąć nad nami kontrolę. Właśnie dlatego konserwatyści sprzeciwiają się wszelkim utopijnym projektom społecznym. Nie wierzą, iż dzięki ustanowieniu lepszych praw będziemy w stanie rozwiązać wszystkie problemy ludzkości. Możemy sprawić by świat stał się znośniejszym do życia, ale nigdy nie uczynimy go doskonałym. Prawdziwy postęp, zaś osiągany jest tylko dzięki poznaniu ograniczeń natury ludzkiej
 

Zasada 10: Konserwatyści są przekonani, iż wszelkie zmiany I reformy nie są identyczne tzn.: moralne i polityczne innowacje mogę być zarówno korzystne, jak i destrtywne, ponad to jeśli zmiana podejmowana jest w duchu zbytniej pewności siebie, i przesadnego entuzjazmu to na ogół jest zmianą destruktywną. Wszystkie ludzkie instytucje zmieniają się nieco wraz ze zmianą pokoleń, jednakże właśnie powolność tego procesu gwarantuje zachowanie starego społeczeństwa przy jednoczesnym odnowieniu jednostki ludzkiej. Innymi słowy: amerykańscy konserwatyści dążą do pogodzenia rozwoju I niezbędnego postępu z naszym społecznymi I moralnymi tradycjami. Za Lordem Falklandem mawiają : “Jeśli nie trzeba koniecznie czegoś zmienić, koniecznie trzeba nic nie zmieniać”. Rozumieją, iż ludzie ludzie najlepiej czują się gdy mają wrażenie życia w statecznym świecie przepełnionym niezmienialnymi wartościami.

Konserwatyzm nie jest tylko zwykła troską o ludzi majętnych i posiadacjących wpływy, nie jest jedynie obroną ich przywilejów oraz statusu społecznego. Większość konserwatystów nie jest ani bogata, ani nie posiada władzy politycznej. Jednakże nawet najprostsi z nich uważają się za beneficjentów naszej Republiki. Mają przecież wolność osobistą, bezpieczeństwo, równość wobec prawa, prawo do korzystania z owoców własnej pracy oraz możliwość dania z siebie wszystkiego. Mają także prawo do własnej własnej osobowości, do znalezienia pocieszenia w postaci dowolnej religii . Konserwatywne zasady są tak naprawdę spełnieniem marzeń każdej jednostki, zaś konserwatyzm jest systemem społecznym istotnym dla każdego, kto pragnie sprawiedliwości, wolności i podążania utartymi już przez ludzkość ścieżkami. Konserwatyzm, nie jest także jedynie obroną “kapitalizmu” (Piszemy ten rzeczownik w cudzysłowie gdyż w rzeczywistości jest to termin marksistwoski, mający od początku sugerować, iż konserwatyści bronią go z powodu nagromadzenia przez siebie kapitału). Tym niemniej prawdziwy konserwatysta broni własności prywatnej I wolnego rynku zarówno ze względu na ich wartość samą w sobie, jak i na to, że są środkami prowadzącymi do wielkich celów.

Te wielkie cele wybijają się, zaś ponad wymiar gospodarczy i polityczny, gdyż obejmują pojęcie godności ludzkiej, tożsamości, szczęścia oraz relacji między Bogiem a człowiekiem. Radykalny kolektywizm naszych czasów jest wyjątkowo wrogi wobec każdego rodzaju autorytetu, odrzuca wiarę religijną, pojecia cnoty oraz tożsamości, a także możliwość życia kształtowanego przez niewielkie radości. Wszystko co warte jest zachowania, stało się zagrożone w naszych czasach. Zwyczajne pozostanie w opozycji wobec głównego nurtu oraz rozpaczliwe trzymanie się tego co było nie wystarczy w naszym stuleciu. Konserwatyzm rozumiany jako instynkt musi być zastąpiony konserwatyzmem myśli I wyobraźni.

 

Russel Kirk

Tłum.: Szymon Osiadacz

 

Kategoria: Kultura, Myśl, Publicystyka, Społeczeństwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *