Republika tańsza od Monarchii? Pomyśl dwa razy, zanim…

| 26 lutego 2016 | 4 komentarze

powst_stycz-g014a300Brytyjscy rojaliści postanowili sprawdzić, jaki ustrój mniej obciąża kieszeń podatników. Mimo wszystko wyszło, że monarchia jest tańsza.

W zeszłym roku koszt utrzymania brytyjskiego Dworu wyniósł 35,7 mln funtów, czyli 56 pensów na obywatela. Są to koszty reprezentacyjne, podróży, utrzymania nieruchomości, uroczystości narodowe, imprezy, audiencje itd. Dotyczy to Królowej i Księcia Edynburga, bo utrzymanie pozostałych członków rodziny pokrywają prywatne dochody Królowej z Księstwa Lancaster (i to jest jej prywatny dochód). Królowa także nie pobiera pensji.

Dla kontrastu, we Francji samo utrzymanie prezydenta, który pełni podobną rolę [jak królowa w WB], kosztuje podatników  (w przeliczeniu) 91 mln funtów. Daje to 1,43 funta na osobę. Już w przypadku prezydenta Republiki Włoskiej, którego konstytucyjna funkcja jest bardzo zbliżona do brytyjskiej-królewskiej (z wyjątkiem kilku uprawnień politycznych), państwo płaci 181, 5 mln funtów, co oznacza rocznie 3, 08 funta na głowę!

Trzeba, oczywiście, rozróżnić różne systemy prezydenckie: gdy prezydent ma władzę wykonawczą, albo nie-wykonawczą. Ta ostatnia forma władzy jest podobna do monarchii konstytucyjnej.

Niemcy płacą rocznie 30, 8 mln funtów, w tym zawiera się 4, 8 mln funtów rocznie dla 5 emerytowanych prezydentów. Polski prezydent kosztuje polskie państwo 34 mln funtów rocznie. To jest koszt niemal identyczny jak ten, który ponoszą obywatele Wielkiej Brytanii, a przecież polska populacja jest mniejsza! W USA –  gdzie prezydent ma władzę wykonawczą – szacowany koszt dla podatnika to podobno miliardy funtów.

"To zestawienie nie jest listą korzyści wynikających z Monarchii, o których być może napiszę później – tłumaczy autor – a jedynie odpowiedzią na stanowisko republikanów, które, mam wielką nadzieję, uznacie za dezinformację".

AS/ royalcentral.co.uk

Monarsze płacono i mógł wiele, demokracie płacą tyle samo lub więcej, a on nic nie może.

Kategoria: Wiadomości

Komentarze (4)

Trackback URL | Kanał RSS z komentarzami

  1. mm pisze:

    biliony? na pewno nie chodzilo o miliardy w krotkiej skali liczbowej?

  2. Wolf Von Westpreussen pisze:

    To może pomyśleć o referendum o przywróceniu monarchii? Bo samo deliberowanie nic nie da. Trzeba działać.

  3. AS pisze:

    Racja. Już koryguję.

  4. Aleksandra Solarewicz pisze:

    @ Wolf

    Wg mnie, w tej chwili warto dążyć ku wzmocnieniu władzy prezydenckiej. Jeżeli by został odbudowany autorytet prezydenta (jako taki, nie mówię imiennie o urzędującym), byłaby szansa dla monarchii. Jednocześnie pytanie: jaki kandytat? Jaka rodzina? Habsburgowie? Tak w tej chwili myślę. Kłopot też w definicji, bo np. we Wrocławiu startowała w ostatnich wyborach lokalnych jakaś partia monarchistów, która – jak zauważył nasz redaktor naczelny – w programie miała wszystko, tylko nie przywrócenie monarchii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *