banner ad

Prof. Oliveira: Na Wielki Post – Zaproszenie do Umiłowania Świętego Krzyża Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

| 20 marca 2016 | 0 Komentarzy

S.Dali - Corpus Hypercubus 1954Upamiętniając czterdziestodniowy post Pana Naszego na pustyni, powinniśmy pamiętać o wielkiej i doskonałej prawdzie, która powinna oświetlać wszystkie wielkopostne medytacje.

 

Ewangelie Święte jednoznacznie pokazują to, jak wielkim żalem nasz miłościwy Zbawiciel otaczał nasze cielesne i duchowe bóle. Stąd Jego spektakularne cuda, mające je złagodzić. Niemniej jednak nie wyobrażajmy sobie, jakoby te właśnie uzdrowienia miałyby być największym darem danym przez Niego ludzkości.

 

Nie uwzględniałoby to głównego aspektu życia Pana Naszego: był On naszym Odkupicielem, który z własnej woli znosił najokrutniejsze cierpienia po to, aby wypełnić Swą misję.

 

Nawet u szczytu Swej Męki Nasz Pan mógł poprzez prosty akt Swojej Boskiej mocy zakończyć Swoje cierpienia. Od pierwszego do ostatniego momentu Pasji mógł zagoić Swoje rany, wstrzymać lejącą się bezcenną krew i usunąć rany szarpane ze Swojego ciała tak, aby nie zostały po nich nawet blizny. Mógł przezwyciężyć prześladowania, które prowadziły Go na śmierć i uzyskać w ten sposób błyskotliwe i chwalebne zwycięstwo.

 

Jednakże, nie chciał tego. Pragnął być prowadzonym wzdłuż Via Dolorosa na szczyt Golgoty. Sprawił, aby mógł ujrzeć Swoją najświętszą Matkę, pochłoniętą głębokim smutkiem i chciał wołać przeszywającymi słowami, których echo będzie słychać aż do skończenia wieków: “Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”(Mt 27, 46).

 

Rozumiemy, że poprzez wzywanie każdego z nas do częściowego udziału w Pasji Jezus wyraźnie wskazuje bezkonkurencyjną rolę krzyża w historii świata i całego ludzkiego życia. Tak więc nadal musimy wymawiać consummatum est w momencie śmierci naszej, pomimo życiowych bólów i smutków.

 

Jeżeli źle zrozumiemy rolę krzyża, odmówimy mu miłości i nie pójdziemy wzdłuż własnej Via Dolorosa, wówczas oddalimy się od planu, jaki zesłała nam Opatrzność. Nie będziemy w stanie, oddając nasz ostatni oddech, powtórzyć wzniosłego okrzyku Świętego Pawła:„Stoczyłem piękny bój, bieg ukończyłem, wiary dochowałem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, spawiedliwy Sędzia(…) (2 Tm 4:7,8).

 

Jakakolwiek wartość, wszelako wywyższona, jest bezużyteczna, chyba że oparta jest na miłości krzyża Pańskiego, przez który zyskujemy wszystko pomimo ciężaru świętego brzemienia czystości i innych cnót, nieustannych ataków i drwin wrogów Kościoła, a także zdrad fałszywych przyjaciół.

 

Największym fundamentem chrześcijańskiej cywilizacji jest szczobrotliwa miłość do Świętego Krzyża Pana Naszego Jezusa Chrystusa w każdej bez wyjątku osobie.

 

Niech Maryja pomoże nam, a poprzez Jej wszechmogące wstawiennictwo odzyskamy dla Jej Niebiańskiego Syna królestwo, które jakże słabo migocze dziś w ludzkich sercach.

 

 

Prof. Plinio Correa de Oliveira

 

Tłum. Arkadiusz Jakubczyk

 

Kategoria: Arkadiusz Jakubczyk, Religia, Społeczeństwo, Wiara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *