banner ad

Rząd z polskich pilotów zrobił najemników na służbie u Francuzów?

| 18 grudnia 2013 | 0 Komentarzy

c 130Francuski minister spraw zagranicznych – Laurent Fabius – oznajmił, że niektóre europejskie kraje wezmą udział w prowadzanej przez Francję misji wojskowej w Republice Środkowoafrykańskiej. Do swojej byłej kolonii Francja wysłała już 1600 żołnierzy, których zadaniem jest utrzymanie pokoju między walczącymi tam chrześcijanami i muzułmanami.

 

Poczas poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej Francja zgłosiła wniosek o udzielenie jej pomocy w prowadzonej misji, zarówno w postaci finansowej, jak i logistycznej. Do tej pory różnych form wsparcia udzieliły Polska, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania i Belgia, jednak francuscy decydenci skarżą się na słabe zaangażowanie militarne krajów europejskich.

 

Francuskie władze argumentują potrzebę interwencji nasilającymi się atakami wśród ludności cywilnej m.in. na mieszkających tam chrześcijan. Połowa  chrześcijan mieszkających w miejscach objętych konfliktem musiała opuścić swoje domy w celu ratowania życia. Rzecznik UNHCR stwierdził, że jego instytucja otrzymuje informacje o atakach na chrześcijan przeprowadzanych przez byłych bojowników ugrupowania Seleka, łącznie z morderstwami, grabieżami i podpaleniami domów. Niemniej francuskie media oskarżają także chrześcijan, którzy w celu samoobrony sformułowali oddziały odpierające muzułmańskie ataki. 

 

Polskie władze zapowiedziały już wysłanie do Afryki polskich żołnierzy, a konkretnie wojskowego samolotu transportowego C-130, kursującego między Francją a Republiką Środkowoafrykańską.  Premier Donald Tusk oświadczył jednak, że Polska nie wyśle do Afryki oddziałów bojowych – przynajmniej dopóki trwać będzie misja w Afganistanie.

 

Komentarz:

 

Udzielonym poparciem muzułmańskim ekstremistom w Syrii Francja definitywnie przekreśliła swoją wiarygodność w niesieniu pomocy chrześcijanom mordowanym przez islamskich bojowników w Republice Środkowoafrykańskiej. Czyżby zatem francuska polityka zagraniczna kierowała się imperialistycznymi sentymentami? Najpierw wraz z Wielką Brytanią i wspomagającymi te kraje Stanami Zjednoczonymi zaatakowała Libię, następnie wykazała największe zdeterminowanie w UE w sprawie niedoszłej inwazji na Syrię, a teraz zasłaniając się Unią Europejską i pomocą humanitarną chce wciągnąć inne kraje europejskiej w obronę francuskich interesów w swej byłej kolonii. Najwidoczniej taka polityka działa na polskich decydentów, którzy w zamian za "przygarnięcie do nowej rodziny", niczym najemnicy francuskiej Legii Cudzoziemskiej, deklarują swoje oddanie sprawie francuskiej. 

 

CS

 

http://uk.news.yahoo.com/france-says-eu-countries-send-troops-central-african-190700149.html#Mvx90nu

 

http://www.tvn24.pl/polacy-w-sercu-afryki-szef-francuskiego-msz-wespra-nas-zolnierze-z-innych-krajow,380527,s.html

 

http://www.france24.com/en/20131216-central-african-republic-car-christian-muslim-neighbourhoods-bangui/

 

 

Kategoria: Wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *