banner ad

Ateizm jako źródło masowych mordów w historii

| 29 lipca 2014 | 21 komentarzy

Richard DawkinsArtykuł opublikowany pod oryginalnym tytułem: “Atheism, not religion, is real force behind the mass murders of history”

 

W ciągu ostatnich miesięcy pojawiła się seria ateistycznych książek dowodzących, że religia stanowi – jak ujął to Sam Harris, autor End of Faith – „najbardziej sugestywne źródło ludzkich konfliktów, zarówno przeszłych jak i obecnych”.

Felietonista Robert Kutner podaje doskonale znaną litanię: „Krucjaty dokonały rzezi milionów istnień w imię Jezusa. Inkwizycja przyniosła tortury i mord kolejnych milionów. Po wystąpieniu Marcina Lutra chrześcijanie toczyli krwawe bitwy z innymi chrześcijanami przez kolejne trzy stulecia”.

W swoim bestselerze The God Delusion Richard Dawkins twierdzi, że większość toczących się obecnie konfliktów – na Bliskim Wschodzie, Bałkanach, w Irlandii Północnej, Kaszmirze i na Sri Lance – pokazuje żywotność morderczych bodźców religii.

Problem z tego rodzaju krytyką polega na tym, że wyolbrzymia ona rozmiary zła przypisywanego religii, a równocześnie ignoruje znacznie większe zbrodnie, których źródłem jest świecki fanatyzm. Najlepszym przykładem prześladowań religijnych w Ameryce są procesy wiedźm w Salem. Ile osób zginęło w trakcie tych procesów? Tysiące? Setki? Tak naprawdę mniej niż 25. A jednak wypadki te nadal pobudzają liberalną wyobraźnię.

Zapał, z jakim niektóre osoby świeckie pomstują na krzywdy wyrządzone przez krucjaty i inkwizycję ponad 500 lat temu, wydaje się dość osobliwy. Liczba skazanych na śmierć przez hiszpańską inkwizycję oscyluje wokół 10 000. Niektórzy historycy uważają, że kolejne 100 000 zmarło w więzieniach z powodu chorób lub niedożywienia.

Są to rzecz jasna liczby tragiczne, i oczywiście populacja była wówczas znacznie mniej liczna, niż dziś. Jeżeli jednak nawet tak jest, to są one minimalne w porównaniu ze żniwem, jakie zebrała śmierć dzięki ateistycznemu despotyzmowi XX wieku. W imię wykreowania własnej wizji wolnej od religii utopii Adolf Hitler, Józef Stalin i Mao Zedong stworzyli masową rzeźnię, której inkwizycja nigdy nie będzie w stanie dorównać. Razem wymordowali oni ponad 100 000 000 ludzi.

Co ważne: wiele spośród konfliktów uznanych za wojny religijne tak naprawdę nie toczyło się z pobudek mających związek z wiarą. Wywoływano je przede wszystkim ze względu na rywalizację o terytoria i władzę. Czy wojny angielsko – francuskie można określić mianem religijnych, bo Anglicy byli protestantami a Francuzi katolikami? Z największym trudem.

Prawda ta pozostaje aktualna również dziś. Konflikt izraelsko – palestyński nie jest, biorąc pod uwagę jego rdzeń, religijny. Powstał z powodu sporu o samostanowienie narodów oraz terytorium. Wprawdzie Hamas i skrajnie ortodoksyjne partie w Izraelu wysuwają argumenty o charakterze teologicznym – „To Bóg dał nam tę ziemię” i tak dalej – jednak konflikt pozostał by zapewne taki sam również bez podtekstów religijnych. Źródłem napięć na Bałkanach i w Irlandii Północnej jest rywalizacja etniczna, nie religijna.

Nawet dziś ateiści usiłują obarczyć winą religię. Spójrzmy na analizę p. Harrisa, odnoszącą się do konfliktu na Sri Lance. „O ile motywacja Tamilskich Tygrysów nie jest jednoznacznie religijna – pisze – to mimo wszystko są oni Hindusami, którzy niewątpliwie wierzą w wiele nieprawdopodobnych rzeczy na temat istoty życia i śmierci”. Innymi słowy – podczas gdy Tygrysy postrzegają siebie jako bojowników świeckiej walki politycznej, Harris odkrył u nich motywy religijne, gdyż ludzie ci przypadkiem urodzili się Hindusami, zatem z pewnością musi istnieć jakieś podskórne religijne szaleństwo wyjaśniające ich fanatyzm…

Harris potrafi iść w zaparte dość długo. Poszukując możliwości oczyszczenia sekularyzmu i ateizmu z okropności, jakich dopuszczano się w ich imieniu, argumentuje, że stalinizm i maoizm były tak naprawdę „czymś nieco więcej niż polityczną religią”. Co do nazizmu, to „choć nienawiść do Żydów objawiała się w Niemczech głównie na płaszczyźnie świeckiej, to stanowiła ona dziedzictwo średniowiecznego chrześcijaństwa”. W rzeczy samej – „holocaust oznaczał kulminację dwóch tysięcy lat knowań chrześcijaństwa przeciw Żydom”.

Podobne niedorzeczności dadzą się wychwycić w pracach Dawkinsa. Nie należy jednak dać się zwieść tego typu retorycznym sztuczkom. Dawkins i Harris nie są w stanie wyjaśnić dlaczego, jeśli nazizm jest zakorzeniony w średniowiecznym chrześcijaństwie, nie wytworzyło ono jednostki pokroju Hitlera. Jak może samozwańcza ateistyczna ideologia, rozpropagowana przez Hitlera jako odrzucenie chrześcijaństwa, stanowić kulminację jego 2000-letnich dziejów? Dawkins i Harris używają nader zręcznych kombinacji które podtrzymują winę chrześcijaństwa za zbrodnie dokonane w jego imieniu, a równocześnie oczyszczają sekularyzm i ateizm ze znacznie większych nieprawości, jakie popełniano z ich powodu.

Religijni fanatycy robili rzeczy, których nie sposób bronić, a niektórzy z nich – zwłaszcza w świecie muzułmańskim, nadal dokonują wieli okropności w imię swojego wyznania. Jeżeli jednak religia skłania czasem ludzi do przekonania o własnej nieomylności, to równocześnie wprowadza kodeks moralny, który potępia rzezie niewinnych. Szczególnie w nauczaniu Jezusa zaznacza się brak wsparcia dla – w istocie podlegających tu surowej naganie – historycznych niesprawiedliwości, popełnionych w imię Chrześcijaństwa.

Zbrodnie ateizmu popełniano w oparciu o pełną nieposkromionej pychy ideologię, która człowieka, nie Boga, uważa za twórcę wartości. Stosując najnowocześniejszą myśl techniczną i technologiczną, człowiek zaczął dążyć do usunięcia Boga i stworzenia tu, na Ziemi, swego rodzaju świeckiej utopii. Oczywiście jeżeli niektórzy ludzie – np. Żydzi, właściciele ziemscy, chorzy lub upośledzeni – musieli zostać wyeliminowani dla zachowania owej utopii, to była to cena, jakiej ateistyczni tyrani oraz ich poplecznicy nie wahali się zapłacić. Potwierdzają oni prawdę zawartą w dictum Fiodora Dostojewskiego: „Jeżeli nie ma Boga – dozwolone jest wszystko”.

Jakiekolwiek nie były by motywy ateistycznego okrucieństwa, pozostaje faktem bezdyskusyjnym, że wszystkie religie świata razem wzięte nie były w stanie na przestrzeni 2000 lat zabić takiej ilości ludzi, jaką zgładzono w imię ateizmu w ciągu kilku ostatnich dekad.

Najwyższy więc czas odrzucić już bezmyślnie powtarzaną mantrę, że to wierzenia religijne stanowiły źródło największych ludzkich konfliktów i przemocy. Ateizm, nie religia, jest najważniejszą siłą sprawczą, stojącą za masowymi mordami w historii.

 

Dinesh D’Souza

Tłum. Mariusz Matuszewski

 

Kategoria: Społeczeństwo

Komentarze (21)

Trackback URL | Kanał RSS z komentarzami

  1. sedenio napisał(a):

    Taaaaak… a jeśli jest Bóg też wszystko jest dozwolone tylko trzeba się później wyspowiadać. Co za debilny artykuł.

  2. Aguirre napisał(a):

    ad sedenio) artykuł dość prosty bo gdyby był bardziej skomplikowany to by go Pan nie zrozumiał i poza tym nawet nie chaciałoby sie go Panu czytać. Te wszystkie zagadnienia są wyjaśnione w naukowych opracowaniach tylko trzeba po nie sięgnąć. Falsyfikacja faktów historycznych jest znamienną rzeczą dla lewicy, protestantów i ateistów. Myśli Pan, że wyznanie grzechów kapłanowi w konfesjonale jest takie łatwe?, to dlaczego coraz mniej ludzi się spowiada i uznaje tzw. spowiedź powszechną na wzór protestancki – bo tak jest łatwiej, lub wogóle nie zaprząta sobie tym głowy zacierając wyrzut sumienia. Debilny to jest raczej ignorant, który nawet nie chce rzetelnie, przed wydaniem opinii, zapoznać się problematyką tematu.

    Życzę nawrócenia.

  3. Smerf napisał(a):

    "a jeśli jest Bóg też wszystko jest dozwolone tylko trzeba się później wyspowiadać." czytając takie teksty rękami i nogami podpisuje się pod obowiązkowymi lekcjami religii. Tak samo przymusowymi, obowiązkowi, niezbędnymi jak demoralizacja seksualna postulowana przez zwolenników tzw. "nowoczesnego świeckiego" państwa i co najlepsze światopoglądowej wolności.

  4. szadi napisał(a):

    Dobry artykuł. Trzeba odkłamywac te bajki o złych chrzescijanach i sprawiedliwych ateistach, w tych Dawkinsowych opowiastkach zgadza sie wszystko oprócz faktów.

  5. local_patriot napisał(a):

    Taaa, a po i przed spowiedzią jest rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź i zadość uczynienie. Trudne ?

  6. Graphiel napisał(a):

    „Got Mit Uns” na pasach żołnierzy niemieckich to tak dla ozdoby? Dlaczego reżimy komunistyczne odrzucają religię? Bo działają na tym samym polu i nienawidzą konkurencji. Każdy lider komunistyczny sam chce być bogiem, dlatego eliminuje inne religie.

    Dziwną ma autor koncepcję odkłamywania… No ale czego można się spodziewać po apologecie?

  7. Bawon napisał(a):

    Ktoś tu coś pokręcił. 

    – po pierwsze religja jest nażędziem do omamiania ludzi i ułatwia wysyłanie ich na wojnę ( jeżeli juz jesteśmy przy mordach etc.) 

    – Hitler nigdy nie wyrzekł sie religi mało tego utrzymywał dobre stosunki z papieżem bo przecież walczył z żydami i prawosławnymi ( przynajmniej na początku wojny ) 

    – w przypadku Stalina to żeczywiście wyżekł sie religi po tym co spotkało go w seminarium ( nie jestem pewny czy do prawosławnych też odnosi się określenie seminarium ). zaś w jego przypadku trzeba zadać sobie pytanie jak silnie jego ateizm był powiązany z chęcią władzy absolutnej. 

    Podsumowywując za masowe mordy wojny etc. nie jest odpowiedzialny ateizm czy religia ale ten pierwszy jest dużo trudniejszy w użyciu jeżeli chce się ogłupic ludzi. 

  8. MarekN napisał(a):

    Troszke smieszny ten artykul.Te kilka wersow ma obalic fakty ktore byly badane przez wielu historykow?Autor zapomnial dodac piszac o Hitlerze ze mial on poparcie z Watykanu na rzez zydow.Zamachy terrorystyczne takze maja podloze religijne przez niewlasciwa interpretacje Koranu.Wschod zabija w imie Allacha tak jak kiedys chrzescijanie w imie Boga.Chrzescijanstwo powstalo poprzez przelew krwi.A zaczelo sie od rzymu.Napisze teraz wlasna teorie tak jak autor powyzszego artykulu.Wydaje mi sie ze Jezusa wymyslono po to aby w czesci ukryc mord na rzymianach.To tyle z mojej strony.Prosze mi nie zyczyc nawrocenia poniewaz nigdy do tego nie dojdzie.;)

  9. sedenio napisał(a):

    Ale debilny artykuł. Kolejny wyznafca chce udowodnić, że religie są wspaniałe a ateizm to najgorsze zło obracając kota ogonem. Autor artykułu chyba jest mało kumaty i nie kojarzy, że zbrodnie Stalina czy Hitlera albo Mao nie były spowodowane ateizmem. Stalin i Mao próbowali tylko wykorzystać ateizm do budowy swojego socjalistycznego raju na ziemi, słusznie uznając go za przeciwwagę dla ciemnoty religii.  A Hitler łapał się wszystkiego żeby opanować świat raz idąc pod rękę z czarnymi szamanami kiedy byli mu potrzebni a innym razem sięgał po okultyzm. Ale jak widać autorowi łatwiej ściemniać, że ateizm jest zły bo idealnie to pasuje do jego tezy choć fakty jej przeczą. ;-)

  10. Canis lupus napisał(a):

    Taaa…a 70 mln eksterminowany Indian w Am. Poludniowej w imie chrystianizacji,wyrzniete w pien cale narody to pifko,tak? @ Aguirre-artykul jest prosty wlasnie dla zrozumienia go przez katolikow i innych "wierzacych" w gadajce weze i dziewice czekajace po smierci..Wiecej rozsadku zycze-choc to raczej niemozliwe.

  11. bingo napisał(a):

    Jeszcze nie udała się żadna cywilizacja bez wiary i religii ! Po prostu człowiek jest tak skonstruowany , że jej potrzebuje.. Można przyjmować co się chce , czy to Bog tak każe czy to natura ale to jest fakt ! Chrześcijaństwo jest wiarą najbardziej humanistyczną i chyba dlatego jest tak zawzięcie zwalczane ! Wiara scala społeczeństwa o tej samej orientacji religijnej ! Prawdą jest , że odejście od wiary skutkuje upadkiem cywilizacji i powoduje nadejście nastepnej wiary ! Ponieważ chrześcijaństwo jest najbardziej humanistyczne to każda inna wiara będzie mniej korzystna !  A po za tym naprawdę za malo wiemy , pycha współczesnych naukowców jest zatrważająca ! Nie potrafimy odpowiedzieć na najprostsze pytania a i za miliony lat sie nie uda ! Wiara jest potrzebna bowiem nauka odpowiada tylko na pytanie  JAK ? a nie może odpowiedzieć DLACZEGO ? W ten sposób wiekszości ludzi wiara " uspokaja "  i znajduje sens życia ! Materializm pozbawia życie sensu co dla zwykłego " Kowalskiego "  jest nie do przyjęcia !  Takie jest moje zdanie !!

  12. malok napisał(a):

    Artykuł wpisuję się w schemat odbijania piłeczki   miedzy teizmem a ateizmem ,  teizm  X milionów ofiar , ateizm Y milionów ofiar. Jest to jakiś parametr porównawczy, ale zbyt często powtarzany ,  nudny  i nie wnika w  szczegóły. Ateizm jest głupi, irracjonalny, niebezpieczny i zły, co możną racjonalnie wykazać. Ateizm jest pochodną fałszywego ubóstwiania i jako zło potrafi naśladowąc prawdę. Widać to w nowożytnym świecie w którym większość  teistyczna modli się "przyjdź królestwo Twoje "a postępuję według zasad negacji Boga.  Teizm cywilizacyjnie przegrywa , ale przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny. Walka trwa ! 

  13. Don Vixen napisał(a):

    Motyla noga! Apologeta znowu napisał, że Pan buk "ateizm" jest głupi  i jak zwykle dzieci z "racjonalista".pl dostały ataku histerii. Jeżeli ktoś ma odrobinę czasu i chęci niech da cynka adminowi  "czytam gimboateistów dla beki" o tutejszej ynteligentnym "oraniu". Ucieka mu naprawdę dobry lolcontent:D

  14. noumen napisał(a):

    Nieudolna próba manipulacji. Tekst pełen ogólników, nawet nie można powiedzieć, że autor próbuje poddać krytycznej analizie tezy Harrisa czy Dawkinsa, są a priori odrzucane a propagandowo ideologiczny charakter tekstu aż bije po oczach.

  15. Ches napisał(a):

    Bardzo dobry art!!  Liczby ofiar kłują po oczach ateistów ale tego nie da się przekłamać! Chodzi o to że nie ważne czy ludzie mordowali w imię religii czy ideologii ateistycznej! Prawda jest taka że ludzie zawsze znajdą sobie usprawiedliwienie swoich zbrodni! Ateizm tego nie zmieni! Wprost przeciwnie – ATEIZM nie niesie ze sobą ŻADNYCH wartości moralnych! Żadnych zasad na których można by oprzeć kodeks właściwego postępowania! To Ateizm czyni z człowieka zwierzę i zezwala mu na zachowanie zgodne z instynktem. Dlatego Ateizm nie przyniesie ludzkości zbawienia ale nieszczęscia! Co zostało już udowodnione w ciągu ostatnich stu lat! Liczby ofiar mówią same za siebie!

  16. Criss napisał(a):

    Primo LEWACTWO to zawsze religia, wszyscy lewaccy politycy i partie, tzrymają sztamę z religią. W Polszy od komuny nigdy nie było prawicowej partii. Komuniści nie byli zadnymi atesitami, raz kościoły i te prawosławne boznice dobrze się miały, i zachowały. Był tylko okres, kiedy jak w korei pólnocnej, stworzono nową religię. Stalin zastapił boga, zwyczajnie zrozumiał że religia ogłupia ludzi, więc stworzył własną, obalając starą. Atesita nie wierzy w nic, w żadna relgię a jest ich ok. 4 tys. działajacyh, ani w Boga Stalina ani innego. Ofiar religii jest tyle ze nikt nigdy tego nie zliczy, Hitlera błogosławił papierz i jego mordy, Hitler jak stalin rozumiał ze religia steruje gamoniami. Z tym ze używał istniejącej do zabijania, Stalin był mądrzejszy i stworzył własną.

    W Indiach, przez ostatnie 50 lat z winy Hinduizmu zginęło więcej osób, niż zginęlo by za czasów boga stalina nawet gdyby ten żył 150 lat. A to tylko jeden kraj, jedna religia. Lekko możńa przyjąć ze religie mają z 10 miliardów ludzi zamordowanych, od niewolników zaczynając…. Nie schlebiajcie sobie, bo katolicy sa takimi samymi bałwochwalcami jak kazda inna sekta. Jeszcze będzie dzień, że z tej niby niewinnej sekty katolickiej znowu powstanie horda mordujaca dzieci za to ze sa rude, albo się jąkaja bo to oznaka opętania przez diabła. Wystarczy zobaczyć co Katole robili jeszcze w latach 50-60 w Irlandii…..

    Ktoś policzył ile ludzi zamordowali katole przez 2 tys lat, stalin przy was katolach to amator…. wy mordowaliscie całe cywilizacje….

  17. zyta napisał(a):

    pięknie pranie mózgu :D żal to czytać. Wszystkie wojny zaczynają się od walki o religię lub pieniądze. Religia to gówno, gdyby nie było żadnej wiary na świecie nie byłoby 90% mordów. Zamachy terrorystyczne, krucjaty, przesladowania ludzi podejrzewanych o magię. Każda religia stoi na zakrawionej ziemii. A dzieckiem kazdej religii sa masowe zabojstwa

     

  18. AS napisał(a):

    @Zyta Komuniści nawet zakazali wszelkiej religii. Pol Pot  oprócz religii zlikwidował też pieniądz. Żal, że ten piękny system nie spełnia Pani oczekiwań…

  19. terence napisał(a):

    Ni ludzi nie znasz, ni procesów historii – odrzekł zimno Konrad z Oleśnicy. – A to przekreśla cię jako inkwizytora. Powinieneś wiedzieć, Grzesiu, że zawsze są dwa bieguny. Jeśli będzie horrendalna legenda, to będzie i antylegenda. Kontrlegenda. Jeszcze bardziej horrendalna. Gdy spalę sto osób, za sto lat jedni będą dowodzić, że spaliłem tysiąc. Inni: że nie spaliłem nikogo. Za pięćset lat, jeśli ten świat potrwa tak długo, na każdych trzech z przejęciem gadających o lochach, torturach i stosach przypadnie przynajmniej jeden błazen, według którego żadnych lochów nie było, tortur nie stosowano, Inkwizycja była pełna kompasji i sprawiedliwa jak ojciec, karała nie srożej, jak tylko ojcowskim napomnieniem, a te wszystkie stosy to wymysł i heretyckie oszczerstwo. Rób więc swoje, Grzesiu, a resztę zostaw historii. I ludziom ją rozumiejącym. I nie pieprz mi, proszę, o sprawiedliwości. Nie dla sprawiedliwości została powołana instytucja, w której pracujesz. 
    Andrzej Sapkowski (z książki Boży bojownicy)
     

  20. terence napisał(a):

    Zabijano w imię komunizmu, ideologii, której częścią był antyklerykalizm. Ale nikt nigdy nie zabił w imię ateizmu. Nikt nigdy nie wbił miecza w ciało drugiego człowieka krzycząc "W imię niczego!"

  21. Majbach napisał(a):

    "2000 lat zabić takiej ilości ludzi, jaką zgładzono w imię ateizmu w ciągu kilku ostatnich dekad" Kto konkretnie został zabity w IMIĘ ATEIZMU? Nie gdzie 'ateista' zabił, ale zrobił to właśnie dlatego, że był ateistą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *