Dla osób zainteresowanych szkołą tradycjonalistyczną, lub tzw. Perenializmem, rozpocznę truizmem, ubolewając nad tym, że prace autorów z nią związanych nie doczekały się wielu publikacji książkowych. Kilka dzieł Seyyeda Hosseina Nasra[1] czy zbiór esejów Juliusa Evoli[2] nie oddają szerokiej twórczości tej niezwykłej grupy religioznawców oraz mistyków, którzy udowadniają, że nawet wierni różnym tradycji religijnych potrafią znaleźć wspólny język[3].

Tym bardziej smuci, że nie jest polskim czytelnikom znany najwybitniejszy reprezentant tej szkoły z pozycji katolickiej ortodoksji – Wolfgang Smith. Choć zapewne na polskie tłumaczenia jego dzieł (np. wybitnego „Kosmosu i transcendencji”) przyjdzie nam jeszcze poczekać, to jednak możemy obejrzeć film na temat jego życia, pracy naukowej oraz religijności pod tytułem „The End of Quantum Reality” (Koniec kwantowej rzeczywistości).

Smith urodził się w Wiedniu, w 1930 roku, jednak już w latach 40. Tam też studiował fizykę mając nadzieję, że ta pomoże mu to w zrozumieniu rzeczywistości. Ta jednak nie była w stanie odpowiedzieć na najbardziej nurtujące go pytania. Następnie kontynuował studiowanie matematyki oraz filozofii, jednak te również go zawiodły. Przedmioty ścisłe jak matematyka czy fizyka chłodno odpowiadają na pytania w jaki sposób funkcjonuje rzeczywistość, jednak nie dlaczego. Jeśli chodzi o filozofię, to zawiodło go środowisko akademickie tych, którzy mieli kochać wiedzę. Dlatego też przerwał studiowanie filozofii niedługo po ich rozpoczęciu.

Choć pochodził z katolickiej rodziny, w okresie wczesnej młodości był zupełnie niezainteresowany religią. Zainspirowany hinduską poezją, postanowił szukać odpowiedzi na pytania najbardziej fundamentalne właśnie w Indiach. Odwiedzając kolejne aśramy próbował uzyskać odpowiedzi od tych, którzy zdawali się być najbliżej istoty rzeczy. Niestety, wśród nich również ich nie otrzymał. Zawiedziony, wrócił do Stanów Zjednoczonych gdzie, za wstawiennictwem swojego brata, udało mu się zdobyć pracę jako wykładowca matematyki. To tam spotkał osobę, która pomogła mu odnaleźć to, czego szukał.

Jak każda dobra historia, i w tej nie mogło się obejść bez wątku romantycznego. W czasie swej pracy na Uniwersytecie poznał młodą doktorantkę, Theę, którą poprosił o rękę po tym jak już obroniła dyplom. To dzięki żonie, która wraz z franciszkańskim mnichem modliła się o natchnienie Wolfganga wiarą, powrócił on na łono Kościoła Katolickiego. Jak sam mówi, przekonały go dzieła św. Augustyna oraz św. Katarzyny z Sieny.

Film ten nie tylko opowiada historię wybitnego umysłu oraz jego drogę ku Bogu, ale także przybliża dyskusje, które postępowały w historii fizyki przez stulecia, poczynając od Newtona, debaty prowadzone przez Bohra, Heisenberga i Einsteina, oraz nieścisłości jakie narastają między astrofizyką a fizyką kwantową od dawna. Odpowiedzią Smitha na „rozdrapywanie” rzeczywistości przez fizyków na coraz drobniejsze cząsteczki jest krok w tył oraz rozdzielenie świata materialnego (tego, który jest faktyczny) od świata fizycznego (tego, który opisuje świat materialny). Być może takie podejście pozwoliłoby wielu naukowcom zobaczyć świat taki, jakim jest, i w którym ontologia nie wisi na włosku kolejnej nieodkrytej cząsteczki, lecz jest spójny, prawdziwy i rzeczywisty – taki jakim stworzył go Bóg.

 

Igor Lech

 


[1] „Istota Islamu” oraz „Idee i wartości Islamu”

[2] „Na antypodach modernizmu”

[3] "Teologowie mogą się kłócić, ale mistycy świata mówią tym samym językiem" Mistrz Eckhart