Chmielowiec: Islamskie ujęcie męki Jezusa Chrystusa

| 29 kwietnia 2021 | 0 Komentarzy

Często spotykamy się ze stwierdzeniem, jakoby wyznawcy chrześcijaństwa i islamu wierzyli w tego samego Boga, dlatego przeanalizujemy islamskie teksty odnoszące się do Chrystusa, a konkretnie – do Jego Męki.

Jak twierdzą sami muzułmanie, akceptacja Jezusa stanowi jeden z podstawowych artykułów ich religii[1]. Należy jednak przyjrzeć się, na czym owa „akceptacja” polega.

Najpierw poruszymy nieco inną istotną kwestię. Koran pozornie wyróżnia Jezusa Chrystusa i Maryję. Jednak bliższa analiza dowodzi czegoś zupełnie przeciwnego. Imię „Jezus” pochodzi z hebrajskiego „Jeszu’a”. W poprawnie zarabizowanej formie to „Jasu'”. Język hebrajski i arabski charakteryzują się podobieństwem wielu słów w sferze rdzeni spółgłoskowych. Imię „Jasu'” zawiera litery „ja-sin-waw-ajn” (znaki samogłoskowe w językach semickich stanowią sprawę mniejszej wagi). Z kolei imię „'Isa” – koraniczna wersja imienia „Jezus” – składa się z liter „ajn-ja-sin-ja”. Wyraz „'Isa” można rozłożyć na czynniki pierwsze jako ciąg liter „ajn-waw-sin-ja”. Kiedy zestawimy go z układem „ja-sin-waw-ajn” („Jasu'”) widać, że jest to wyraz „Jasu'” zapisany od końca. Dla Semitów odwracanie czyjegoś imienia jest równoznaczne z przeklinaniem i bezczeszczeniem go[2].

Po tej koniecznej dygresji, wracamy do głównego wątku. Jak się wydaje, na początkowym etapie Koran nauczał – za Ewangeliami – że Jezus umarł i zmartwychwstał (sura 19, w. 34) oraz że zarówno Jego Śmierć, jak i Zmartwychwstanie stanowiły część Bożego planu (sura 3, w. 48). Jednak późniejsza sura, z okresu medyneńskiego, świadczy o zmianie w nauce Muhammada, która dokonała się, być może, pod wpływem gnostycyzmu.  Jezus, według niego, nie umarł, a zamiast Niego został stracony ktoś inny (sura 4, w. 156nn.), przeważnie utożsamiany z Judaszem[3].

Jeden z najbardziej znanych fragmentów koranicznych odnoszących się do Jezusa Chrystusa brzmi: „(…) powiedzieli <zabiliśmy Mesjasza, Jezusa, syna Marii, posłańca Boga> – podczas gdy oni ani Go nie zabili, ani Go nie ukrzyżowali, tylko im się tak zdawało; i, zaprawdę, ci, którzy się różnią w tej sprawie, są z pewnością w zwątpieniu; oni nie mają o tym żadnej wiedzy, idą tylko za przypuszczeniem; oni Go nie zabili z pewnością”. (sura 4, w. 157). Uznając twierdzenie, że chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga, należałoby stwierdzić, że po upływie ok. 600 lat od Wydarzeń Paschalnych Bóg, który przyjął Ofiarę Chrystusa, objawił w Koranie, że oszukał wyznawców Pana Jezusa.  Co więcej, księga muzułmanów stwierdza, że Allah nie zrodził i nie został zrodzony (sura 112, w. 1-4), wynikałoby więc, że także wyparł się Swojego Syna. Należałoby również stwierdzić, że krew tych, którzy oddali życie za wyznawanie wiary w Niego, poszła na marne.  Zgodnie z islamską interpretacją Jezus nie umarł na krzyżu, a więc również nie zmartwychwstał. Przyjęcie Go do raju – o którym jeszcze będzie mowa – było największą sztuczką Allaha, aby zwieść ludzi. Wers 54. sury 3. nazywa Allaha najlepszym oszustem: Oni knuli podstęp i Allah knuł podstęp; a Allah jest najlepszy spośród knujących podstępy[4].

Początkowo największą popularnością wśród muzułmanów cieszyło się utożsamienie ukrzyżowanego z jednym z uczniów Jezusa. Pierwszeństwo zyskała wersja, według której  miał On  najpierw zapytać Swoich uczniów:

„<Kto spośród was jest gotowy przyjąć moje podobieństwo i pójść na śmierć?> Jeden z nich odpowiedział: <ja byłbym gotów, proroku Boga>. (…) Tak oto ów mężczyzna został zabity, zaś Bóg chronił swego proroka i przyjął go u siebie[5].

Według innej wersji wszyscy uczniowie, którzy byli przy Jezusie, upodobnili się do Niego zewnętrznie. Trudność rozróżnienia ich sprawiła, że Żydzi zabili jednego z Jego uczniów, myląc go z prawdziwym Jezusem[6]. Stanowisko, że wszyscy uczniowie zostali przemienieni, zaś jeden z nich wybrał śmierć nie tylko za Jezusa, lecz również za pozostałych uczniów można by uznać tylko wówczas, gdy przyjmie się, że Chrystus w swojej mowie pożegnalnej powiedział: „każdy z was powinien oddać swe życie za innych, jak Ja je oddaję za was”, ale On akurat – w ujęciu islamskim – tego nie uczynił[7].

Szczególne miejsce w wyjaśnieniu kwestii ukrzyżowania znalazła „niedobrowolna” substytucja. Prezentowano koncepcję sprawiedliwego Allaha karzącego nieprawego człowieka za jego występki. Ukaranym sobowtórem był jeden z towarzyszy Pana Jezusa, który wydał Go Żydom. W momencie, gdy ów uczeń spotkał się z nimi, aby Go wskazać, Allah uczynił zdrajcę podobnym do Jezusa, a ten został ukrzyżowany[8].

Według innej teorii osobą ukrzyżowaną zamiast naszego Pana miał być człowiek wcześniej cudownie przez Niego uzdrowiony. Akceptowano również przypuszczenie uwolnienia Jezusa bądź umieszczenia przez Allaha samego szatana na miejscu Chrystusa[9].

Według jeszcze innego ujęcia, Jezus wprawdzie został przybity do krzyża, ale nie umarł i sami Żydzi nie byli pewni Jego śmierci, co znalazło wyraz w koranicznym zapisie: idą tylko za przypuszczeniem. Pozwoliło to przyjąć, że Pan Jezus został zdjęty z krzyża, gdy żył. Z perspektywy muzułmańskiej, nawet jeśli został On ukrzyżowany i umarł na krzyżu, to i tak okazał się zwycięzcą, gdyż Allah wzniósł Go w swojej wszechmocy[10].

Jeszcze jedna hipoteza odnosząca się do Ukrzyżowania Chrystusa, nazywana często teorią omdlenia (wywodząca się z końca XVIII w.), jest znana m.in. wśród muzułmanów należących do sekty Ahmadijja. Muzułmanie tacy jak Mirza Ghulam Ahmad[11] nadali owej teorii teistyczny wydźwięk, czyniąc bardziej prawdopodobnym fakt, że nasz Pan przeżył ukrzyżowanie. W tym przypadku rozumowanie przebiega następująco: „Skoro Bóg może dokonać wielkiego cudu wskrzeszenia Chrystusa z martwych, dlaczego nie byłby w stanie uczynić mniejszego cudu, utrzymując Go przy życiu na krzyżu?”[12]. Podobne hipotezy mogą snuć jedynie ci, którzy nie czytali relacji zawartych w Ewangeliach, ani nie mają pojęcia, w jaki sposób wyglądało rzymskie biczowanie, czy ukrzyżowanie.

W kontekście wydarzeń Wielkiego Piątku należy zwrócić uwagę jeszcze na następujące kwestie: 

1. Jeśli Jezus został zastąpiony (jak twierdzi Koran), pytanie brzmi: kiedy do tego doszło? Czy prawdziwy Jezus był biczowany, a następnie Go zastąpiono? Jeśli tak, to dlaczego tłum nie dostrzegł natychmiast braku ran u osoby, która wzięła krzyż na ramiona?

2. Jeśli to nie Jezus wisiał na krzyżu, czy wobec tego mamy uwierzyć, że Jego Matka oraz najbliższy Mu uczeń, św. Jan, natychmiast nie zauważyli, że Go tam nie było (J 19, 25-27)?

3. Czy Allah umyślnie oszukał Maryję i św. Jana; jeśli tak, to z jakiego powodu? Jeśli jednak oszustwo nie było dziełem Allaha, to dlaczego nie objawił się on i nie pocieszył ich mówiąc, że Jezus wciąż żyje?[13].

W Koranie często możemy napotkać na wypowiedzi boga islamu dotyczące naturalnej śmierci Chrystusa, mającej nastąpić w bliżej nieokreślonej przyszłości: Przypomnijcie sobie, kiedy Allah powiedział: „O Jezusie, spowoduję, że umrzesz śmiercią naturalną i podniosę Cię osobiście, jak i oczyszczę z oskarżeń i wyniosę tych, którzy idą za Tobą, ponad tych, którzy nie wierzą aż po Dzień Zmartwychwstania. Wtedy do Mnie powrócicie, a Ja rozsądzę was względem tego, w czym jesteście poróżnieni (sura 3, w. 55). Z drugiej jednak strony Koran zawiera również słowa rzekomo samego Pana Jezusa dotyczące Jego Śmierci jako wydarzenia, które już miało miejsce: I pokój nade mną w dniu, w którym się urodziłem, w dniu, w którym będę umierał, w dniu, kiedy będę wskrzeszony (ponownie) do życia (sura 19, w. 33). Jednak według ogromnej większości islamskich uczonych fragment ten odnosi się  do drugiego przyjścia Chrystusa, mającego na celu stworzenie islamskiego królestwa[14]. Znajduje to potwierdzenie w innym znanym fragmencie islamskiej księgi: Oto powiedział Allah: „O Jezusie! Oto Ja powołam ciebie i wyniosę ku Sobie, oczyszczając cię od tych, którzy nie uwierzyli; i umieszczę tych, którzy poszli za tobą, ponad niewiernymi- aż do Dnia Zmartwychwstania (sura 3, w. 55)[15].

Co ciekawe, w Koranie wspomnianej już sekty Ahmadijja (a nieuznawanym przez ortodoksyjny islam), można znaleźć słowa, jakie Chrystus rzekomo wypowiedział do Allaha: (…) I byłem nad nimi świadkiem, dopóki pozostawałem między nimi, lecz odkąd spowodowałeś, że umarłem, ty byłeś ich strażnikiem (sura 5, w. 118).

Dokonawszy przeglądu głównych muzułmańskich teorii odnoszących się do Ukrzyżowania Chrystusa bez trudu można dojść do wniosku, iż niezależnie od przyjmowanej hipotezy islam zdecydowanie odrzuca chrześcijańską ideę ofiary, przez którą  dokonało się odkupienie ludzkości, ponieważ człowiek sam z siebie jest zdolny osiągnąć zbawienie, stąd nie potrzebuje pomocy żadnego pośrednika. Muzułmański teolog Szihāb ad-Din Ahmad Ibn Idris Al-Qarāfi (zm. 1285) ujął to w następujący sposób: Wyobrażenie chrześcijan, jakoby Bóg tak bardzo uniżył samego siebie, ze pozwolił – jak jakiś szaleniec czy głupiec – by Jego nieprzyjaciele, najpodlejszy motłoch, szydzili z Niego, obrażali Go i maltretowali; że wreszcie wycierpiał najhaniebniejszą i najboleśniejszą śmierć, jak jakiś złoczyńca między dwoma prawdziwymi złoczyńcami – takie wyobrażenie jest największą hańbą, jaką można okryć Boży Majestat, tzn. pozbawieniem Go piękna, światła[16]. Należy zwrócić uwagę na to, że dla muzułmanów fakt przyjęcia przez Boga niewyobrażalnego cierpienia i tak okrutnej śmierci jest zupełnie niepojęty i dlatego odrzucają możliwość jego zaistnienia.

Nie znaczy to jednak, że idea zbawienia jest islamowi całkowicie obca. Nie wiąże się ona jednak z odkupieniem, lecz z prostym faktem, że Bóg prowadzi człowieka po prawej ścieżce, a z drugiej strony – człowiek pozwala się prowadzić[17]. Warto na chwilę oddać głos muzułmańskiemu autorowi, aby w dokładniejszy sposób poznać rozumowanie jego współwyznawców w kwestii roli Chrystusa i dokonanego przez Niego zbawienia: „Misja, którą Allah (…) wyznaczył Jezusowi (…) nie była zbawieniem poprzez całkowite odkupienie, poprzez krwawą ofiarę – była ona zbawieniem poprzez cnotę prawdziwego przewodnictwa i samo-dyscypliny, poprzez ożywienie ospałych umysłów i zmiękczenie zatwardziałych serc. Była ona umocnieniem prawdziwej religii Allaha (…) i odbudowaniem Jego objawień, które zostały nadużywane i zafałszowane. Aby wejść do tych zastygłych umysłów i skamieniałych dusz, Jezus (…) nie tylko nie ograniczył się do nauczania, ale także czynionymi cudami wnosił namacalne dowody, które to świadczyły o jego misji”[18]. Z perspektywy muzułmańskiej Allah ukoronował misję Jezusa na ziemi poprzez wybawienie Go od gwałtownej śmierci i podniósł go do niebios. Nuzul, czyli cudowne podniesienie Jezusa przez Allaha do niebios po nieudanym spisku żydów stanowi część wiary islamu. To, czy wstąpił On do nieba z duszą i ciałem lub tylko duszą po naturalnej śmierci ziemskiego ciała – nie jest istotne dla  islamu. Dla muzułmanów ważnym jest fakt objawienia przez Allaha, mówiący o tym, iż Jezus nie został ukrzyżowany, lecz został podniesiony do niebios[19].

Należy zwrócić uwagę na fakt, iż Mahomet nie zgadzał się ze stwierdzeniem, że grzech jest na tyle groźną rzeczywistością, że człowiek nie może mu sprostać o własnych siłach. Jego zdaniem ludzie nie popełniają grzechów z racji swojej upadłej natury, która sprawia, że sprzeciwiają się Bogu, lecz ponieważ zdarza im się zapominać o nakazach Bożych. Temu problemowi zaradzić można poprzez całkowite poddanie się woli Allaha i wykonywanie praktyk religijnych nakazanych przez Mahometa, dzięki czemu każdy człowiek będzie miał zawsze przed oczami obowiązki, jakie ludzie mają w stosunku do swojego Stwórcy – i będzie te obowiązki wypełniał[20].

W systemie etycznym islamu nie ma miejsca dla idei ofiary, chociaż największym świętem w muzułmańskim kalendarzu jest Eid al-Adha (Święto Ofiary). Tego dnia muzułmanie powinni zabić duże zwierzę (wielbłąda, owcę lub krowę – istotne jest, aby polała się krew zwierzęcia), ale nie otrzymują żadnego wytłumaczenia dla ważności tego rytuału. Muzułmanie często wiążą to święto z ofiarą z barana złożoną przez Abrahama (co ważne, w islamskiej wersji ofiarowany miał być Izmael, a nie Izaak), jednak Koran nie potwierdza takiego wyjaśnienia. Tak więc najważniejsze święto islamu akcentuje zagadnienie ofiary i przelanej krwi, lecz bez jakiegokolwiek wyraźnego uzasadnienia[21].

Mahomet zdawał sobie sprawę, że uznanie Ukrzyżowania naszego Pana skutkowałoby akceptacją krwawego przebłagania za grzechy. Jednak dla muzułmanina tego rodzaju ofiara nie służy odkupieniu grzechów, lecz jest znakiem dziękczynienia wobec Allaha (sura 22, w. 34) oraz świadectwem indywidualnej pobożności (sura 22, w. 37)[22]. Ironia polega na tym, że sami muzułmanie przyznają, iż nie wiedzą, co stało się tego dnia, kiedy Jezus ponoć miał być ukrzyżowany[23] – na co wskazuje wielość przywołanych wcześniej teorii. Allah stwierdził w Koranie, że ci, którzy wierzą w Śmierć Chrystusa, podążają za przypuszczeniem, a tymczasem właśnie muzułmańskie zaprzeczenie Jego Śmierci oparte jest na domysłach i wątpliwościach.

W kontekście koncepcji Męki Chrystusa w islamie warto również poruszyć kwestię podejścia muzułmanów do znaku krzyża. Ulubiona żona Mahometa, ‘Aisza, przekazała, że  nie tolerował on w swoim domu żadnej rzeczy, na której widniał ów znak i wszystkie je niszczył.   

Należy pamiętać, iż muzułmanie wiedzą, że znak krzyża stanowi dla chrześcijan świętość i przypomina im o nadziei zbawienia. Mimo to na różne sposoby okazują pogardę dla tego symbolu. Jak stwierdza Jean Alcader, mamy do czynienia z jakąś nieracjonalną wrogością, przypisywaną zresztą samemu Jezusowi, choć dodać należy, że postać z przytoczonego wyżej hadisu nie jest prawdziwym Chrystusem, lecz zmodyfikowanym na potrzeby Mahometa. Założyciel islamu dodawał, że po zniszczeniu krzyży i zabiciu świń ów „Jezus” przeżyje 40 lat, po czym umrze[24].

Jak zostało już stwierdzone, Koran konsekwentnie zaprzecza faktowi Ukrzyżowania Chrystusa. Jeden z fragmentów negujących Odkupienie dokonane przez naszego Pana brzmi:  To nie jego ukrzyżowano, lecz w jego miejsce sobowtóra (sura 4, w. 156).

Podobnie jak w przypadku innych elementów wiary muzułmańskiej[25], mamy tutaj do czynienia z formą przeczenia. Jest to zdanie, które nie wnosi niczego samo w sobie w sensie twierdzenia, a jedynie zaprzecza prawdzie, której od początku nauczał Kościół i za wyznawanie której niezliczone rzesze chrześcijan przelało – i wciąż przelewa – krew.

Islam w samych swoich założeniach odrzuca więc Krzyż – tę bezinteresowną, miłosną ofiarę Syna Bożego. Jak mogliśmy zobaczyć, w islamie ta ofiara zupełnie znika, a wraz z nią jej zbawcze owoce, co dla muzułmanów, odciętych od prawdy, może oznaczać ryzyko zatracenia swej duszy. Islam nie tylko odrzuca Krzyż, a w konsekwencji Odkupienie, lecz zakazuje także związanych z nim zewnętrznych znaków[26].

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć słowa św. Tomasza z Akwinu w znakomity sposób wyjaśniające, dlaczego muzułmanie są w błędzie twierdząc, że po upadku pierwszych rodziców Bóg zmazał ich grzech oraz związaną z nim winę: „(…) zadośćuczynienie ocenia się również zależnie od godności tego, który go wypełnia. Więcej znaczy bowiem jedno słowo wypowiedziane przez króla w intencji naprawienia jakiejś niegodziwości, niż gdyby ktoś inny błagał klęcząc albo bez odzieży, czy też poniżyłby się w jakiś inny sposób w tym samym celu. Żaden zaś człowiek, nawet gdyby był sprawiedliwy, nie posiada nieskończonej godności, aby mógł godnie zadośćuczynić niesprawiedliwości, które zostały uczynione przeciw Bogu. Potrzeba więc było człowieka o godności nieskończonej, który przyjąłby na siebie karę za wszystkich ludzi i dokonał godnego zadośćuczynienia za grzechy całego świata. W tym zaś celu jednorodzone Słowo Boże, prawdziwy Bóg i Syn Boży przyjął naturę ludzką. W niej zechciał ponieść śmierć, aby oczyścić cały rodzaj ludzki z grzechów dokonując zadośćuczynienia[27].

Nie było więc stosowne, żeby Bóg oczyścił ludzi z grzechów bez żadnego zadośćuczynienia (jak twierdzą niewierni), a także aby pozwolił człowiekowi uniknąć grzechu. To pierwsze sprzeciwiałoby się bowiem porządkowi sprawiedliwości, a drugie porządkowi natury ludzkiej, bo człowiek jest wolny i może wybrać dobro lub zło. Opatrzność Boża nie niszczy zaś porządku świata, ale zachowuje go od zniszczenia. Sprawiedliwość Boża objawiła się zatem w szczególny sposób zachowując jednocześnie porządek sprawiedliwości i natury oraz, że miłosiernie zatroszczyła się o lekarstwo służące zbawieniu człowieka przez wcielenie i śmierć Syna Bożego”[28].

 

Miriam Chmielowiec

 


[1]H. Abdalati, Spojrzenie w islam, tł. A. B. Kopański (b.m.w. 1993), s. 194.

[2]M. Ziomber w wywiadzie z B. Grysą, w: https://www.pch24.pl/islam-nie-przewiduje-dialogu–pozbadzmy-sie-wreszcie-zludzen-,41456,i.html (z dn. 21.03.2019).

[3]<Jezus w źródłach niechrześcijańskich>, w: C. V. Manzanares, Jezus i Ewangelie, tł. E. Burska (Warszawa 2004), s. 88-89.

[4]<Jezus (Isa)>, w: A. Mertensacker, Islam od „A” do „Z”. Mały leksykon, tł. A. S. (Komorów b.r.w.), s. 45.

[5]R. Maszkowski, Obraz Jezusa w Koranie i wczesnej tradycji muzułmańskiej na podstawie literatury niemieckojęzycznej (Lublin 2009), s. 213.

[6]R. Maszkowski, Obraz Jezusa w Koranie i wczesnej tradycji muzułmańskiej na podstawie literatury niemieckojęzycznej (Lublin 2009), s. 214.

[7]Tamże.

[8]Tamże, s. 215.

[9]Tamże, s. 217.

[10]Tamże, s. 222.

[11]Założyciel sekty Ahmadijja. W 1901 r. ogłosił się Mesjaszem, a trzy lata później wcieleniem Kryszny oraz Chrystusem, który powrócił na ziemię. Uważał się również za powtórne wcielenie Mahometa. Głosił, że Pan Jezus przeżył Mękę, zawędrował do Indii, gdzie działał aż do śmierci w wieku 120 lat i został pochowany. Za: <Ahmadijja>, w: Z. Landowski, Islam-nurty, odłamy, sekty (Warszawa 2008), s. 24.

[12]N. Qureshi, Szukając Allaha znalazłem Jezusa, tł. A. Dominowska (Ustroń 2015), s. 114.

[13]J. Ankelberg, E. Caner, Islam i Jezus. Prawda i fakty, tł. R. Zajączkowski (Warszawa 2012), s. 37-38.

[14]Tamże, s. 39.

[15]Tamże, s. 39-40.

[16]K. Kałuża, <Islam a odkupienie w Jezusie Chrystusie>, w: Egzorcysta, nr 11 (51), listopad 2016, s. 64.

[17]Tamże.

[18]H. Abdalati, Spojrzenie w islam, tł. A. B. Kopański (b.m.w. 1993), s. 199.

[19]Tamże, s. 204-205.

[20]M. Elass, Co tak naprawdę mówi Koran. Chrześcijański przewodnik po świętej księdze islamu, tł. T. Fortuna (Warszawa 2009), s. 81.

[21]Tamże, s. 82.

[22]J. Ankerberg, E. Caner, Islam i Jezus. Prawda i fakty, tł. R. Zajączkowski (Warszawa 2012), s. 36.

[23]Tamże, s. 37.

[24]Al-Buchari. Za: E. Fawzy, <Najpotężniejsze imię>, w: Egzorcysta nr 11 (51) listopad 2016, s. 34.

[25]Również islamskie wyznanie wiary posiada formę przeczenia: „Nie ma boga, jak tylko Allah, a Mahomet jest jego prorokiem”.

[26]J. Alcader, Prawdziwe oblicze islamu, tł. J. W. (Komorów b.r.w.), s. 110.

[27]Św. Tomasz z Akwinu, De rationibus Fidei contra Saracenos, Graecos et Armenos ad Cantorem Antiochiae), tł. M. Karas (Sandomierz 2006), s. 83-84.

[28]Tamże, s. 84.

 

Kategoria: Publicystyka, Religia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: