plastico-del-castello-di-canossa-presso-il-museo-del-castelloSpory pomiędzy nami a portalem Konserwatyzm.pl eskalowały już od pewnego czasu. Nie ukrywamy, że powtarzające się co chwilę prowokowanie nas, a także drwiny pod naszym adresem, stały się nad wyraz dokuczliwe i dawno już przekroczyły normy, jakie uznajemy za akceptowalne.

Jest jednak faktem, że sami nie pozostajemy bez winy. Daliśmy się ponieść emocjom, a także użyliśmy języka dalece odbiegającego od tego, jaki charakteryzować winien spór między gentlemanami. W ostatniej polemice w kontekście wspomnianych wyżej prowokacji i szukania okazji do przysłowiowej zwady padło z naszej strony zdanie, że "czasami lepiej nie ruszać tego, co ze swojej natury po prostu – śmierdzi". Jakkolwiek odnosiło się ono wyłącznie do jątrzenia i nie było skierowane personalnie w kogokolwiek, to niestety prof. Adam Wielomski (który był adresatem polemiki) uznał powyższe za zniewagę swojej osoby i zagroził nam procesem sądowym…

Dążąc do zakończenia bezsensownego sporu przepraszamy profesora za to zdanie oraz wrażenie, jakie ono wywołało.

Uważamy jednak, że lekcję z tego wydarzenia wyciągnąć winny obie strony. W związku z powyższą sytuacją normalizację obustronnych stosunków i dalszą współpracę uzależniamy od opublikowania na portalu Konserwatyzm.pl przeprosin pod naszym adresem. Chodzi przede wszystkim o wyszydzanie nas i próbę dyskredytacji, jakiej byliśmy świadkami w ciągu ostatnich miesięcy. Do czasu spełnienia powyższej prośby współpracę między obydwoma portalami uważamy za niemożliwą. Dotyczy to również pozwolenia na przedruki publikowanych u nas tekstów.

Redakcja