banner ad

Kilijanek: (#MuremZaBartyzelem) Równi i równiejsi

| 4 lipca 2019 | 1 Komentarz

Wolni ludzie w wolnym kraju za rządów niezależnego polskiego rządu nie powinni bać się wyrażać krytyki wobec zachowań, ich zdaniem, nagannych. Nie ma jednak takiej krytyki, która byłaby do przyjęcia dla Żydów. Nie ma też takiej krytyki Żydów, którą mogłaby ze spokojem przyjąć lewica.

O tym, jak niebezpieczne może okazać się wyrażanie własnego zdania w dobie wolności słowa, prasy, wyznania, tożsamości seksualnej i w ogóle wszystkiego, co można sobie wyobrazić i o czym strach nawet pomyśleć, dowiedział się niedawno profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Jacek Bartyzel. Na swoim profilu facebookowym nazwał on Żydów „plemieniem żmijowym”. Ani to specjalnie odkrywcze, ani oryginalne – podobnie wyrażał się już przecież Pan Jezus (Mt 23, 33) – ale jednak widocznie krytyczne. Krytycyzm, jeśli nie jest skierowany na Kościół katolicki, może skończyć się nieprzyjemnie. Jest jednak tylko jeden krytycyzm, który na pewno skończy się nieprzyjemnie – ten wobec Żydów.

Skąd taka konstatacja? Nie musimy daleko szukać. W końcu prof. Bartyzel nie ot tak po prostu nawymyślał Żydom. Wcześniej zdarzyło się coś, co sprowokowało taką reakcję. Israel Katz, żydowski polityk, obraził Polaków, mówiąc, że wyssaliśmy antysemityzm z mlekiem matki. Kuriozalność tego iście prowokatorskiego stwierdzenia mogę skwitować, cytując pewnego zacnego kapłana: „gdyby postawa Polaków w czasie wojny była inna, dziś nie miałby kto oskarżać nas o antysemityzm”. I chyba jest w tym nieco racji, nieprawdaż? To jednak nie działa na żydowskie elity, które z upodobaniem uprawiają antypolonizm. Dodajmy: bezkarny antypolonizm. Nie znam się na polityce aż tak, ale wydaje mi się, że bezkarność Katza podyktowana jest absolutnie bezprecedensową (sic sic, a jakże) przyjaźnią pomiędzy dwoma narodami: Żydowskim i polskim (kolejność i pisownia nieprzypadkowa – nie chcę podzielić losu profesora). Skoro żyjemy w Polin, to powinniśmy rozumieć jak wiele zawdzięczamy Żydom i nie powinniśmy się gniewać na jakieś tam przytyki, prztyczki w nos i kuksańce. „Wśród serdecznych przyjaciół”… takie rzeczy się zdarzają. Prezes Kaczyński powiedział też niedawno, że „Izrael to przyczółek naszej kultury w tamtym świecie”. Wstyd mi przed „tamtym światem” jeśli jego mieszkańcy na słowo uwierzą Kaczyńskiemu i kulturę żydowską na serio utożsamią z naszą.

Jak widać, są równi i równiejsi. Jednym wolno krytykować, obrażać, kłamać i to publicznie i są za to oklaskiwani. Inni, nie mają nawet na tyle swobody, żeby zmieścić się z odrobiną prawdy czy uprawnionej obrony swojego dobrego imienia. Tym gorzej, że rzeczników takiego stanu rzeczy znajdujemy wśród Polaków. To przedstawiciele mediów polskojęzycznych (nie mylić z polskimi) rozpętali wojnę z profesorem, a nie jacyś Żydzi. To Polacy (?) pikietowali przed UMK, próbując wywrzeć nacisk na rektora uniwersytetu w sprawie zwolnienia prof. Bartyzela z uczelni. Istotnie, w Polsce jest wielu przyjaciół Żydów, tak bardzo dbających o ich interesy, że oni sami nie muszą się w takich sprawach fatygować. Wystarczy GW czy Onet. Smutne to, że mamy do czynienia z ludźmi, którzy nie zwracają uwagi na dobro instytucji, nauki, studentów byleby tylko powywijać pałką antysemityzmu i wykorzystać jeszcze jedną z i tak zbyt licznych okazji do wbicia Polakom do głów, że tzw. antysemityzm to zbrodnia bez przebaczenia i bez przedawnienia. Że każdy, kto poważy się na krytykę Żydów, nieważne czy zasadną czy nie, będzie się musiał liczyć z silnym atakiem. Smutne to, że nie ma nas kto obronić przez potęgami, które skłonne są zniszczyć człowieka, tylko po to, aby zapewnić tryumf jednemu z założeń swojej ideologii. Smutne to, że polski profesor o wielkim dorobku naukowym, będąc oczyszczonym z zarzutów przez polską prokuraturę, musi wciąż borykać się z pozaprawnymi naciskami lobby lewackiego, dążącego do pozbawienia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika jego najbardziej rozpoznawalnego pracownika.

 

Karol Kilijanek

 

Kategoria: Karol Kilijanek, Publicystyka

Komentarze (1)

Trackback URL | Kanał RSS z komentarzami

  1. Smutek pisze:

    Smutnie, smutnie….

    pogro 

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *