Panie, co w swej dobroci nie pogardzisz nikim

Nie daj mi, proszę, nigdy chłodnym być stoikiem

Który przeganiasz chmury nad gródeckim stepem:

w mądrej obojętności nie daj się zasklepić

Jeśli patrzę na rzekę, w stronę Ukrainy –

niech niejasna tęsknota kindżał w serce wbija

Jeśli czytam sentencje Marka Aureliusza

Szlachetna ataraksja niech mnie nie porusza

Nawet jeżeli ceną za to jest sól w ranie

To jedno – oschłość serca – niech mi się nie stanie

 

Agnieszka Sztajer