volkskrant-logoNa naszą prośbę protest, który wysyłamy do gazety "De Volkskrant", podpisało kilka zaprzyjaźnionych osób, podobnie jak my oburzonych tekstem oskarżającym Polaków o antysemityzm.

 

 

Pod protestem podpisują się:

Grzegorz Braun (kandydat na urząd Prezydenta RP).

Marian Kowalski (kandydat na urząd Prezydenta RP)

Aleksander Krejckant (Kierownik Główny ONR)

Ks. dr Roman Kneblewski (Bydgoszcz)

Arkadiusz Robaczewski (CKiT Wiedeń 1683)

Prof. Piotr Paweł de Walla (International Personnel Academy)

Robert Lemm (publicysta, pisarz, historyk)

Dr Fred Hamburg (Hogeschool Rotterdam)

Dr Hab. Marcin Polkowski (KUL)

Tomasz Stępień (blog Rzymski Katolik)

Warner de Vries (KUL)

Artur Paczyna (Prezes Śląskiego Środowiska Wiernych Tradycji Łacińskiej)

Na naszą prosbę odrębny protest wystosował też dr Rinaldo Neels z KUL.

Ostateczny tekst protestu:

Szanowna redakcjo De Volkskrant,

Składamy niniejszym stanowczy protest w związku z tekstem, jaki został niedawno opublikowany na Państwa łamach, w którym szkaluje się Polskę i Naród Polski.

Czujemy się głęboko urażeni kłamliwymi insynuacjami, które zawiera opublikowany przez Państwa artykuł jednego z waszych korespondentów, p. Jana Hunina pt. „Het morele geweten van Polen” (Moralne sumienie Polski). Na podstawie tego artykułu można dojść do wniosku, że Polska była krajem głęboko antysemickim i że Polacy dla tych, którzy ratowali Żydów, byli tak naprawdę groźniejsi od nazistów.

To w rzeczy samej – proszę wybaczyć, że nazywamy rzecz po imieniu – potwarz.

Pisanie o narodzie polskim, bohatersko ratującym Żydów, to ignorowanie faktów. Czy panu Huninowi nie są znane imiona Ireny Sendler, rodziny Ulmów, niezliczonych księży i zakonników i dziesiątków tysięcy innych osób? Pan Hunin pisze chętnie o organizacji Żegota. Czemu umknęło jego uwadze zaangażowanie w tej organizacji polskiej pisarki Zofii Kossak, która zrobiła tak wiele dla ratowania Żydów?

Niedopuszczalne sformułowania takie, jak „antysemicka Polska” i „w antysemickim kraju, jak Polska” nie mogą być pozostawione bez odzewu. Tak redakcja De Volkskrant, jak i pan Hunin, muszą zmierzyć się z trudem stanięcia na gruncie prawdy.

W imieniu własnym, a także w imieniu wszystkich podpisanych niżej osób, stanowczo domagamy się sprostowania i  przeprosin na łamach De Volkskrant.

 

Mariusz Matuszewski (Redaktor Naczelny)