„Naród tworzy państwo by mógł rozwijać swoją kulturę. Jeśli się uderza w państwo, to uderza się w zewnętrzną ochronę kultury narodowej. Żyje ona wówczas jedynie wielkością swoich twórców,  a nie instytucji państwowych, które powinny gwarantować jej trwanie. Podobne niebezpieczeństwo jest dzisiaj w obrębie Unii Europejskiej. Dlatego konstytucja, która tę suwerenność może jeszcze ograniczyć,  jest błędem. Właśnie z tego błędu wyszliśmy. Gdy M. Gorbaczow był w Polsce, zwróciłem mu uwagę, że Polska nigdy nie uzna doktryny L. Breżniewa o ograniczonej suwerenności narodowej ze względu na to, że cała nasza kultura, której zasady sformułował Paweł Włodkowic i Akademia Krakowska w XV wieku, była i jest kulturą, która służy dobru narodu. Dlatego dziś, godząc się na możliwość utraty suwerenności, powtarzamy wielki błąd XVIII wieku. I tego naród nie może zaakceptować. Suwerennością narodową jest suwerenność kultury, której się nie sprzedaje, i którą się nie targuje. Państwo jest po to, by stać na straży i w obronie niezależności kultury narodowej. Bo jeśli traci się kulturę narodową, to równocześnie traci się naród. O tym wszystkim mówił i pisał Jan Paweł II. Oczywiście można i trzeba współpracować z innymi narodami, ale nie można tracić własnej kultury, własnej tożsamości narodowej. A zatracenie własnej tożsamości narodowej przez utratę suwerenności osobowej i państwowej jest dziś bardzo realne, na co należy nieustannie zwracać uwagę. Suwerenem jest ludzka osoba w dziedzinie celów: prawdy, dobra, piękna i świętości. Państwo jest suwerenem w zapewnieniu środków gospodarczych, administracyjnych, informacyjnych dla wspólnego dobra.”

Z serii Rozmowy z Ojcem Krąpcem. O polskiej kulturze humanistycznej z Ojcem Profesorem Mieczysławem Albertem Krąpcem rozmawia Piotr S. Mazur, s. 94-96.