banner ad

Władysław Studnicki

| 15 listopada 2017 | 0 Komentarzy

15 listopada 1867 roku urodził się w Dyneburgu (Łatgalia, b. Inflanty Polskie) Władysław Gizbert-Studnicki vel Studnicki-Gizbert, pisarz polityczny i polityk niepodległościowy orientacji proniemieckiej; starszy brat Wacława Studnickiego (1874-1962) – historyka i archiwisty; od 1887 roku studiował w Szkole Handlowej Leopolda Kronenberga; rok później został współzałożycielem tzw. II (lub Małego) Proletariatu (Socjalno-Rewolucyjnej Partii „Proletariat”), a po aresztowaniu jesienią 1888 i długim śledztwie zesłano go na Syberię; po powrocie z zsyłki (1896) zamieszkał w Petersburgu, następnie w Warszawie i po krótkim pobycie w Wiedniu osiadł w Heidelbergu; tam działał w Związku Zagranicznym Socjalistów Polskich, jako członek jego władz, tzw. Centralizacji oraz publikował w prasie socjalistycznej (m.in. Przedświt); stopniowo jednak zaczął oddalać się od socjalizmu w stronę poglądów narodowych i po zamieszkaniu w Galicji (1901) został najpierw członkiem Stronnictwa Ludowego, a w 1902 – Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego; tę ewolucję opisał wkrótce w książce Od socjalizmu do nacjonalizmu (1904); w 1905 zamieszał w Warszawie; z endecją poróżnił się jednak i rozstał kiedy ta przeszła na pozycje prorosyjskie i antyniemieckie; odtąd zwalczał jako publicysta koncepcje R. Dmowskiego na łamach wydawanych przez siebie pism: Naród a Państwo, Sprawa Polska, Myśl Polityczna i Votum Separatum (zmiany tytułów spowodowane były zawieszaniem tych pism przez władze); po ponownym przeniesieniu się do Galicji (1910) opublikował Sprawę polską – obszerne dzieło będące najbardziej rozbudowanym i uzasadnionym programem odbudowy niepodległego państwa polskiego w oparciu o państwa centralne i w postaci tzw. trializmu, czyli poszerzenia unii austro-węgierskiej o trzeci człon, czyli Polskę; głosił także postulat rozbicia Rosji na mniejsze jednostki oraz powrotu do Polski tzw. ziem zabranych (zabużańskich); w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej był działaczem Polskiego Skarbu Wojskowego i Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych; współpracował wówczas z J. Piłsudskim oraz nakłonił płk. armii austriackiej Tadeusza Rozwadowskiego do nawiązania kontaktów z polskim ruchem strzeleckim; wobec ujawnionej od początku wojny słabości armii austro-węgierskiej stał się odtąd najbardziej konsekwentnym i skrajnym zwolennikiem orientacji proniemieckiej; 10 V 1916 spotkał się z niemieckim generał-gubernatorem okupowanego Królestwa Polskiego Hansem von Beselerem, któremu przedłożył projekt utworzenia niepodległego państwa polskiego z granicą wschodnią na Dźwinie i Berezynie, lecz w ścisłym sojuszu z Cesarstwem Niemieckim i bez ziem zaboru pruskiego; wraz z innym b, endekiem a obecnie germanofilem – Tadeuszem Grużewskim (1870-1938) założył 21 VII 1916 Klub Państwowości Polskiej (używał też nazwy Klub Państwowców Polskich), który jednak pozostał organizacją o marginalnym zasięgu, ze względu na swoje proniemieckie nastawienie; po Akcie 5 Listopada (1916), w którym obaj cesarze monarchii centralnych zapowiadali wskrzeszenie „samodzielnego” państwa polskiego, wszelako z góry przesądzając jego bliżej niesprecyzowaną „łączność” z obu mocarstwami oraz bez określenia jego granic, Studnicki stał się jeszcze większym zwolennikiem budowania zrębów państwowości polskiej w tak określonych ramach oraz utworzenia armii polskiej, bez stawiania jakichkolwiek warunków, choćby powołania króla lub choćby regenta i utworzenia rządu polskiego; dzięki poparciu władz okupacyjnych wszedł w grudniu 1916 do 25-osobowej Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego, z której wszelako został wykluczony w sierpniu 1917; po sprowokowaniu przez J. Piłsudskiego „kryzysu przysięgowego”, mającego na celu sparaliżowanie akcji werbunkowej do wojska albo wymuszenie na okupantach powołania regenta i rządu sprawującego zwierzchnictwo nad armią polską, uznał Komendanta za szkodnika i dywersanta i publicznie głosił, ze należałoby go rozstrzelać; w 1918 roku został mianowany (już przez Radę Regencyjną) członkiem Rady Stanu oraz prowadził z Niemcami rozmowy na temat ewentualnego obsadzenia tronu polskiego przez księcia saskiego Christiana; jego izolacja w społeczeństwie polskim i we wszystkich odłamach politycznych była jednak niemal całkowita; w II Rzeczypospolitej pracował jako naczelnik Wydziału Statystycznego Cywilnego Zarządu Ziem Wschodnich (1919-21), konsultant w Ministerstwie Przemysłu i Handlu (1922-26) i konsultant w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (1926-28), a dydaktycznie i naukowo w Instytucie Nauk Handlowo-Gospodarczych w Wilnie (1930-34); polityczne przytulisko jako publicysta znalazł w konserwatywno-monarchistycznym Słowie wileńskim, redagowanym przez S. Cata-Mackiewicza; sam na łamach łódzkiej Prawdy wysunął kandydaturę do tronu polskiego arcyks. Roberta Habsburga, drugiego syna cesarza Karola I; w opublikowanej w 1929 roku książce Zagadnienia ustrojowe przedstawił na wskroś tradycjonalistyczny (całkowicie przeciwstawny do programów obu głównych obozów politycznych, czyli endecji i sanacji) projekt konstytucji decentralistycznej, zakładającej podział państwa na kilkanaście ziem posiadających szeroką autonomię terytorialną, gospodarczą i kulturalną; przede wszystkim jednak nadal propagował geopolityczną orientację proniemiecką, postulując m.in. w swoim głównym i najbardziej „unaukowionym” dziele System polityczny Europy a Polska (1935) utworzenie (antysowieckiego) bloku państw Środkowej Europy w oparciu i Niemcy i Polskę; podczas jednego ze swoich licznych procesów sądowych o zniesławienie (wynikających z jego temperamentu publicystycznego) wzbudził szok i zgorszenie (uznano go za kabotyna) oświadczeniem, że uznaje wyższość Marszałka Piłsudskiego nad sobą, ponieważ czyn przerasta program; w 1935 i 1938 bezskutecznie kandydował z listy niezależnej w wyborach do Sejmu RP; w wydanej w czerwcu 1939 książce Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej prognozował porzucenie Polski przez sojuszników (Francję i Anglię) i jej osamotnienie w walce z Niemcami, a w konsekwencji klęskę; książka ta została jednak pozbawiona debitu, a jej nakład skonfiskowano; po nastaniu okupacji niemieckiej, już 23 XI 1939 skierował do władz III Rzeszy Memoriał w sprawie odtworzenia Armii Polskiej i w sprawie nadchodzącej wojny niemiecko-sowieckiej, w którym postulował wojnę wyzwoleńczą z ZSSR u boku Wehrmachtu; z kolei 20 I 1940 napisał Memoriał dla Rządu Niemieckiego w sprawie polityki okupacyjnej w Polsce, w którym bez ogródek oskarżył Niemców o stosowanie terroru i popełnianie zbrodni: zdołał z tym memoriałem wyjechać do Berlina i wręczyć go J. Goebbelsowi, lecz odpowiedzią było aresztowanie go przez Gestapo i internowanie w sanatorium w Neubabelsbergu; po zwolnieniu go po klęsce Francji, w sierpniu 1940 powrócił do Warszawy, gdzie nadal utrzymywał kontakty z władzami okupacyjnymi, toteż uważano go za kolaboranta, chociaż za każdym razem odważnie krytykował postępowanie hitlerowców oraz podejmował interwencje w sprawach osób uwięzionych; 10 VII 1941 został ponownie aresztowany przez Gestapo i uwięziony na Pawiaku, skąd zwolniono go, po interwencji Maurycego hr. Potockiego, 15 VII 1942; nadal, a zwłaszcza o ujawnieniu zbrodni katyńskiej, propagował koncepcję militarnej i politycznej współpracy polsko-niemieckiej przeciwko Sowietom; w lipcu 1944 wyjechał na Węgry, a stamtąd do Austrii, gdzie wciąż apelował do Niemców o zwolnienie Polaków z obozów koncentracyjnych oraz o zezwolenie na tworzenie polskich oddziałów wojskowych; w 1945 roku zamieszkał w Rzymie, a pod koniec 1946 w Londynie; niemal całkowicie izolowany przez środowiska emigracyjne, jeszcze bardziej naraził się im decyzją o zgłoszeniu się na świadka obrony w procesie feldmarszałka Ericha von Mansteina (do czego jednak nie doszło, gdyż nie został wezwany na salę rozpraw); niedługo przed śmiercią opublikował autoapologetyczną książkę Tragiczne manowce; zmarł w biedzie i osamotnieniu w 1953 roku; w PRL (od 1951) jego książki podlegały zapisowi cenzorskiemu i natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek, natomiast w latach 2001-09 toruńskie wydawnictwo Adam Marszałek opublikowało obszerny, czterotomowy wybór jego pism; Studnicki był człowiekiem niepozornej postury i zupełnym abnegatem życiowym, lecz nieustraszonego charakteru i niemal przez całe życie idącym pod prąd tzw. opinii publicznej; znakomity analityk i wizjoner, był jednak dogmatycznie przywiązany do jednej koncepcji politycznej bez baczenia na okoliczności oraz całkowicie niezdolnym do zbudowania sobie jakiegokolwiek zaplecza politycznego, przez co był jeszcze bardziej osamotniony niż margrabia Wielopolski.

 

Prof. Jacek Bartyzel 

Kategoria: Jacek Bartyzel, Kalendarium

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *