banner ad

Litwa: dlaczego Białorusini przywłaszczają sobie naszych książąt?

| 2 października 2015 | 2 komentarze

flaga-bialorusNa Białorusi powstają posągi władców Wielkiego Księstwa Litewskiego. Litwini nie mają nic przeciwko pomnikom, które każde państwo stawia dowolnie na swoim terenie. Razi ich interpretacja faktów. Piórem publicysty Česlovasa Iškauskasa zarzucają Mińskowi rewizjonizm i przywłaszczanie przez Białorusinów ich bohaterów narodowych.

Witebsk ma pomnik wielkiego księcia Olgierda, a Nowogródek postawi pomnik księciu Mendogowi. To, co niepokoi Litwinów, to interpretacja historii. Na przykład, Białoruś dowolnie korzysta z herbu Wielkiego Księstwa Litewskiego – Pogoni – modyfikując go. Dalej, podczas uroczystości odsłonięcia pomnika WK Olgierda (lit. Algirdas) ani słowem nie wspomniano o jego walce przeciwko Księstwu Moskiewskiemu. Litwini uważają tego władcę za bohatera narodowego i "twórcę litewskiego imperium". Białoruś uważa go za swego.

Historyk Alfredas Bumblauskas mówi: "To oczywiste, że ze swoją postawą imperialistyczną Białoruś uważa, że Wilno należy się jej", a publicysta nazywa tę postawę "inwazją retoryczną". Jego obawy budzą też wypowiedzi Władimira Żyrynowskiego, który na antenie TV wyznał, że Wileńszczyzna powinna należeć do Białorusi, a państwa nadbałtyckie powinny być ponownie objęte okupacją, bo "ośmieliły się wsprzeć USA w kampanii przeciwko Ashadowi w Syrii". Niepokój Litwy, w związku z wojną na Ukrainie, potęguje się. "Nie wierz Grekom, nawet gdy przynoszą dary" – kończy swój felieton Iškauskas.

lithuaniatribune.com/ AS

 

Tags: , ,

Kategoria: Wiadomości

Komentarze (2)

Trackback URL | Kanał RSS z komentarzami

  1. marudny napisał(a):

    Litwini są pełni kompleksów… w ramach lituanizowania naszych rodaków, robią rzeczy obrzydliwe, można o belce w oku wspomnieć, ale chyba nie trzeba?

  2. Skanderbeg napisał(a):

    Dziwią się? Oni są ograniczonymi nacjonalistami i wolą przyjęcie tradycji przedwojennych. Wielkie Księstwo zaś, było chyba państwem w dużej mierze ruskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *