banner ad

Jean des Cars: „Opowieść wiedeńska”

"Pasjonujący" – tego słowa Jeana des Cars używa z upodobaniem i za każdym razem rozwija rzeczywiście pasjonujący wywód na temat człowieka lub ciekawego miejsca na mapie. Ten potomek francuskiej rodziny książęcej wziął na swoje barki opisanie królewskiej Europy, jej ludzi, dynastii i stolic. Czyni to z talentem, jak gdyby był świadkiem minionych wydarzeń.

To nie jest podręcznik, ale przeżycia, zachwyty i gawęda o dziejach miasta. Des Cars uporządkował swoje skojarzenia z Wiedniem według haseł, z których każde zapowiada nowy rozdział, na przykład: zagrożenie tureckie, książęta i ich kolekcje, Maria Teresa albo "koronacja" miasta, muzycy, bawiący się Kongres, Jego Wysokość Walc, koniec wieku i nowa sztuka, Amazonka z Prater (Sissi), Wiedeń czerwony…  Mnie ucieszyło to, że gdy mowa o wojnach tureckich, Jean des Cars znajduje należne miejsce dla króla Jana III Sobieskiego jako zbawcy Zachodu, podkreślając jego talent i autorytet jako wodza. Warto zauważyć, że w historii Wiednia nazwiska polskie pojawiają się częściej, w ciekawym, zaskakującym kontekście.

"Opowieść wiedeńska" to jest narracja przewodnika, a nie pisarza siedzącego za biurkiem. Jean des Cars przedstawia  stolicę Habsburgów, zaglądając do pałaców, kamienic i kościołów, depcząc płyty chodników i kamienie cmentarzy. Tu dostrzega znaną historię miłosną, a tam zbrodnię, tu oblężenie tureckie i pierwszą kafeterię Wiednia, a tam absurd UE. – Zajrzyjcie koniecznie! – wskazuje na miejsca mniej uczęszczane jak biblioteka narodowa (onegdaj cesarska). Opowiada emocjonalnie, zadaje pytania, gorąco zachęca do drążenia historii. Nie ukrywa, że podziwia Wiedeń cesarski, i twierdzi, że było to miasto wspaniałe, a dzisiaj jest nieco smutne.

Lubię opowieść des Carsa, nie tylko tę wiedeńską. Pisarz, który szczyci się, że poznał osobiście cesarzową Zytę, ma ogromną wiedzę i nie darmo jest często zapraszany jako komentator do filmów dokumentalnych. Gdybym mogła, to bym kupiła wszystkie jego książki. To są historie pasjonujące!

Aleksandra Solarewicz

Jean des Cars, "Le roman de Vienne", Francja 2008

Zob. też: tłumaczenie wywiadu z Jeanem des Cars

 

Tags: ,

Kategoria: Aleksandra Solarewicz, Recenzje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *