banner ad

Jakubczyk: Wyjść poza doczesność

| 10 kwietnia 2017 | 1 Komentarz

Większość przeciętnych "Kowalskich"  postrzega konserwatystów za systemowców, „zapyziałych dziadów”, za ludzi głoszących jedną z nudnych politycznych ideologii. Nic bardziej błędnego. Prawdziwy konserwatysta, pomimo kurczowego trzymania się Wiary, Etyki, Tradycji i Autorytetu, z zadowoleniem przyjmuje wymianę idei, otwarty jest na interakcję, zwłaszcza tą, która wykracza poza ramy miejsca i czasu. Która przewyższa doczesność.

Tak przynajmniej sprawy powinny wyglądać. Jednakże wiele czynników potwierdza moje obawy, spowodowane przez tych z nas, zachowawców, którzy ku własnemu zadowoleniu, we wspólnej zgodzie i w ramach wzajemnej adoracji, tworzą coś w rodzaju komory pogłosowej, zamykając się weń na świat. Coraz częściej wygląda na to, że konserwatyzm stał się – przynajmniej dla dużej części społeczeństwa – czymś, co może być spakowane i sprzedawane, czymś w rodzaju wyżej wspomnianej przeze mnie  „prawicowej ideologii”, która odchodzi od transcendencji. Dzisiejszy, szeroko pojęty konserwatyzm, przestał zadawać pytania, zawężając swoje horyzonty, a bierna stosowność i uległość zastąpiły jego odwieczny niuans i otwartość na racjonalne i zgodne z prawem wyższym zmiany ewolucyjne.

Z biegiem czasu, na wzór amerykańskiego, zliberalizowanego neokonserwatyzmu, przesadny fundamentalizm i purytanizm polityczny wkradły się do konserwatywnego świata, pozbawiając go inteligencji i chłopsko-rozumowej obrotności. Tak więc, w ciągu ostatniego ćwierćwiecza konserwatyzm przyjął istotę tego, czego należało mu się wystrzegać tj. konformizmu politycznego i liberalizmu gospodarczego. Zapominając tym samym o uniwersalnych prawdach, ludzkiej godności i indywidualnej różnorodności. Jego wizja stopniowo zawężała się, jego zakres, wpływ na społeczeństwo oraz jego interesy, bladły. Pozbawiony zasad przewodnich, stał się – przynajmniej dla ogółu społeczeństwa – obrzękiem populistycznego gniewu.

Zachowawczość powinna być formą protestu przeciwko szarości masowego człowieka i jego jednolitego społeczeństwa. W przeciwieństwie do faszystów, komunistów czy demoliberałów, dążączych do urzeczywistnienia społeczeństwa opartego na nudzie i uniformizacji, konserwatysta jest orędownikiem różnorodności zgodnej z intencją naszego Stworzyciela. To my zawsze poszukiwaliśmy prawdziwej różnorodności – stawiając czoła totalitarnemu i demokratycznemu tłumowi. Konserwatysta wierzy w zasadę proliferacji odmiany, uznając każdą osobę za unikalną manifestację nieskończonej łaski Bożej.

W kwestiach ekonomicznych, konserwatysta potępia zarówno kolektywistyczny socjalizm, jak i liberalizm ekonomiczny, zwany także leseferyzmem albo „szkołą manchesterską”, jako ideologię tzw. kapitalizmu. Wierzy w zasady dobra wspólnego, solidarności i pomocniczości. W prywatne posiadanie i społeczne użytkowanie. Wszystko to, rzecz jasna, stoi w przeciwieństwie do zachłanności prawdziwych nudziarzy, partyjniaków i idelogów lub po prostu polityczno-ekonomicznych ekstremistów.

To zachłanność wytwarzyła obecne ubóstwo: mędrzec, przysłowiowo, chodzi obdarty i chudy. Obawiam się, że gdy nasi politycy, planiści i socjologowie mówią o produkcji, dystrybucji i płacach realnych, to nie chodzi im o złagodzenie prawdziwego ubóstwa, a raczej spełnieniu swych marzeń o skąpstwie. (…) To jest w istocie przyszłość, którą organizują dla nas kapitaliści, socjaliści i komuniści. Być może to skuteczny program, ale to nie jest program ludzki.(…) ; Stara się zaspokoić marzenia o skąpstwie. Ale skromność pozostaje nienasycona.” – R.Kirk

Wszelkie odrodzenie konserwatyzmu wymagać będzie uznania prawdziwej różnorodności i godności ludzkiej. Porzucenia nudy i urzędowej sztywności. Musimy, moi drodzy, wyjść poza doczesność, wszakże nigdy nie była ona naszą domeną – nigdy nią nie będzie.

 

Arkadiusz Jakubczyk

 

 

Kategoria: Arkadiusz Jakubczyk, Myśl, Polityka, Publicystyka

Komentarze (1)

Trackback URL | Kanał RSS z komentarzami

  1. mchlrj napisał(a):

    „Wyjście poza doczesność”, „wykraczanie poza ramy miejsca i czasu” – zgrabnie pomyślana racjonalizacja, ukrywająca lęk przed rzeczywistością oraz usprawiedliwiająca niechęć i niezdolność do działania? Radziłbym zastanowić się czy nie tak jesteście postrzegani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *