banner ad

Jakubczyk: Jankeski marsz ku przepaści

| 13 lipca 2015 | 0 Komentarzy

imp_tailor1Zgromadzenie parlamentalne Północnej Karoliny przegłosowało w minionym tygodniu ustawę o usunięciu flagi Konfederacyjnej, powiewającej przed jego siedzibą legislacyjną. Nie ulega wątpliwości, że to tylko pierwszy krok ostatniej fazy centralizacji i uniformizacji północy i południa Stanów Zjednoczonych.

No właśnie.

Zastanawiam się również, czy Dylann Roof (21- latek odpowiedzialny za zastrzelenie dziewięciu czarnoskórych mieszkańców miasta Charleston) nie był ofiarą agencji federalnych, przez co rozumiem pranie mózgu i sponsoring? Oczywiście wszystko to w czasie, kiedy ‘tęczowi’ dopięli swego w Sądzie Najwyższym. Ludzie bliżej mnie znający wiedzą, że nie należę do fanów teorii spiskowych zatem pozostawię ten wątek samemu sobie.

Wracając do tematu, spotkałem się ostanio z opinią głoszącą, że wojna secesyjna nie była w swej istocie drugą częścią rewolucji amerykańskiej (będąc tak nazywaną przez niektórych ekspertów), a raczej odbiciem angielskiej wojny domowej. Przecież parlamentarzyści angielscy byli w dużej mierze purytanami, mieszczanami i handlowcami, rojaliści zaś, jeśli nie związani z wysokim kościołem anglikańskim, byli  katolikami – w dużej mierze ziemianami żyjącymi na prowincji. W tym samym stopniu w jakim konsekwencją wygranej Jankesów było ‘zmechanizowanie’ obydwu wspólnot Ameryki Północnej, tak samo w 100 lat  po zwycięstwie parlamentarzystów nad Tamizą angielska gospodarka została niemal całkowicie zdominowana przez kupców, spółki akcyjne i banki.

Pozostawiając na boku propagowane przez mainstream przyczyny jej wybuchu, celem wojny secesyjnej było zniszczenie władzy politycznej społeczeństwa opartego na tradycyjnej, arystokratycznej i ziemiańskiej kulturze. Jakkolwiek jej cel polityczny został osiągnięty, ludność Południa okazała się mocno przywiązana do spuścizny swoich przodków. Zjednoczona Ameryka, która pojawiła się na mapach w następnych dziesięcioleciach po zakończeniu tej wojny, okazała się Ameryką, która w bestialski sposób zniszczyła (rzeczywiście prymitywną, ale dającą się przecież ucywilizować) populację Indian. Ameryką fabrycznych kominów, imperialistyczną i agresywną. Ameryką, która ​​porzuciła ideę rzeczywistego federalizmu i rozpoczęła swój marsz w kierunku etatyzmu, który przekształcił ją w nic więcej, jak tylko gigantyczny zakład pracy, kontolowowany przez wąską elitę finansową.

Wszystko wskazuje na to, że Waszyngton przeszedł to ostaniej fazy ujednolicenia swoich obywateli przez wyrugownaie z przestrzeni publicznej, szkolnictwa i tożsamości przyszłych pokoleń Amerykanów symboli i pamięci o Starym Dobrym Południu.

Kiedy świat obiegły wieści o zalegalizowaniu przez amerykański Sąd Najwyższy ‘małżeństw’ jednopłciowych, zamieściłem na swojej tablicy fejsbukowej poniższy post, który uważam za jak najbardziej aktualny i myślę że to jedyna droga powrotu do normalności dla Ameryki Północnej;

„ […] pomyślałem sobie że, biorąc pod uwagę drastyczny upadek jakiejkolwiek moralności na kontynencie północoamerykańskim (bliskiemu mi z racji tego, że tam dorastałem, jak również że duży procent moich przyjaciół i rodziny nadal tam żyje) wśród potomków tamtejszych europejskich osadników, najlepszym rozwiązaniem dla Stanów i Kanady byłoby stworzenie katolickiego państwa Wielkiego Quebecu, odrodzenie Konfederacji Państw Południa, powrót Alaski do Rosji jak również kompletne zaoranie reszty tego kontynentu i oddania tych ziem na użytek ich rdzennych mieszkańców (Indian, Inuitów i Aleutów). Całkiem niezłym pomysłem byłoby także utworzenie terytorialnej enklawy dla zawiedzionych ‘amerykańską wolnością’ tzw. afroamerykanów podług planów ministra Narodu Islamu Loiusa Farrakhana.”

Dodałbym jedynie (za profesorem Bartyzelem) ewentualną rezurekcję Nowej Hiszpanii i zwróceniu jej stanów południowo-zachodnich, zagrabionych w połowie XIX wieku.

 

Arkadiusz Jakubczyk

 

 

Kategoria: Arkadiusz Jakubczyk, Historia, Kultura, Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *