banner ad

Gustave Thibon

| 19 stycznia 2016 | 0 Komentarzy

Thibon15 lat temu, 19 stycznia 2001 roku zmarł w Saint-Marcel d'Ardèche, w wieku 97 lat (ur. 2 IX 1903), Gustave Thibon, filozof, poeta i mistyk katolicki; wieśniak z urodzenia, całe życie mieszkał w rodzinnej wsi, uprawiając winnicę; w dosłownym sensie „chłopski filozof”, który ukończył tylko kilka klas szkoły podstawowej, ale bezustannie czytał (w siedmiu językach, w tym dwu klasycznych), rozmyślał, pisał i jeździł po świecie z wykładami na najbardziej renomowane uczelnie świata (z wyjątkiem Sorbony), przyjmowany przez papieży i kardynałów, królów i arystokratów; otrzymał Wielką Nagrodę Literacką (1964) oraz Filozoficzną (2000) Akademii Francuskiej; Gabriel Marcel nazwał go „Pascalem XX wieku”; jego przewodnikami byli św. Tomasz z Akwinu w teologii i filozofii, a św. Jan od Krzyża w mistyce; wspierał abpa M. Lefebvre'a w jego walce o ocalenie Tradycji; debiutował po I wojnie światowej w związanej z Akcją Francuską La Revue universelle, założonej przez Jacquesa Bainville’a, a redagowanej przez Henri’ego Massisa; w epoce Vichy działał w ruchu korporacyjnym i wraz z Louisem Salleronem redagował Idées. Revue de la Révolution nationale, stąd też jest uważany za jednego z głównych teoretyków pétainowskiej Révolution nationale; w jego ujęciu tradycjonalistyczna odnowa życia narodowego powinna mieć mocną, metafizyczną podbudowę w realizmie ontologicznym, czyli „powrocie do rzeczywistości” (retour au réel), będącym odtrutką na nominalizm i demoliberalne „rządy słów”; demokracja to nic innego, jak „sztuka przeszkadzania zwykłym ludziom w zajmowaniu się tym, co ich rzeczywiście dotyczy, a jednocześnie zmuszania ich do decydowania o tym, o czym nie chcą w ogóle słyszeć” – skutek tej perwersji jest taki, że „prawa” ludu są fikcyjne, za to jego alienacja rzeczywista (droits fictifs et aliénation réelle); inne następstwo demokratycznej iluzji to desakralizacja i zniszczenie wszystkich tabu: w miejsce prawdziwej (objawionej) religii wprowadza się bałwochwalczy kult człowieka, a język – najważniejszy środek komunikacji – zostaje znieprawiony; nie świadczy on już o rzeczywistości, lecz staje się jej substytutem; stąd nieuchronność totalitaryzmu w reżimie demokratycznym i wcale nie wymaga on stosowania terroru fizycznego: wystarczy „umasowić” społeczeństwo i przeobrazić je w tłum konsumentów; chociaż uznawał za swego mistrza politycznego Charlesa Maurrasa i pozostał niezłomnym rojalistą, to jednak nie podzielał jego „restauracyjnego” optymizmu, albowiem totalność triumfu techniki i technokratyzmu nad osobą ludzką nie ma analogii w żadnym doświadczeniu historycznym; skala dekadencji nie usprawiedliwia jednak braku reakcji ; trzeba więc uparcie tworzyć, wbrew wszystkim przeciwnościom, małe duchowe wspólnoty, odbudowywać tradycyjne rodziny, wspólnoty sąsiedzkie i lokalne, umacniać i oczyszczać z modernistycznego nalotu wiarę katolicką, a przede wszystkim emanować wszędzie chrześcijańską miłością bliźniego; to jedyna droga restauracji społeczeństwa organicznego (société organique) i warunek tego, co może przyjść dopiero na samym końcu procesu wydobywania się z „mroków nowoczesności”, czyli powrotu króla – zwornika takiego społeczeństwa.

 

prof. Jacek Bartyzel

 

Kategoria: Jacek Bartyzel, Kalendarium

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *