Giovanni Sartori: „Islam jest niekompatybilny z Zachodem”

| 25 czerwca 2016 | 0 Komentarzy

giovanni_sartoriGiovanni Sartori jest jednym z myślicieli najbardziej krytycznych w kwestii integracji muzułmanów. Pisze m. in., że "tych, ktorzy nie akceptują naszych norm powinno się odstawić do granicy". I dalej: "znajdujemy się w rękach polityków będących ignorantami, którzy nie znają historii ani też kultury. Martwią się tylko o zachowanie stanowisk. Dni spędzają słuchając różnych opinii i odpowiadając na nie. To do niczego nie prowadzi. Nie ma przywódców ani mężów stanu: Unia Europejska jest źle skonstruowanym budynkiem, który wali się. Sytuacja staje się katastrofalna, ponieważ niektórzy uwierzyli, że można poddać integracji imigrantów muzułmańskich, co jest niemożliwe".

92-letni Giovanni Sartori, jeden z głównych ekspertów w dziedzinie nauk politycznych, jeden z najbardziej poczytnych i studiowanych na świecie, odnosząc się do takich publikacji jak,  "Partie polityczne" czy "Teoria demokracji", analizuje najaktualniejsze problemy: inmigrację, Europę, islam, wielokulturowośc,ksenofobię, wojnę religijną, przeludnienie, itd.

Idee profetyczne

Profesor Uniwersytetu we Florencji, swojego miasta rodzinnego, oraz uniwersytetów w Stanford, Harvard, Yale i Columbia, z dziewięcioma tytułami honoris causa i licznymi wyróżnieniami, między innymi Nagrodą Nauk Społecznych Księcia Asturii (2005), jest autorem esejów, które  zainicjowało szereg debat: "Czym jest demokracja?" (1997); "Społeczeństwo wieloetniczne: pluralizm, wielokulturowosć i cudzoziemcy" (2001); "Homo videns: społeczeństwo sterowane przez media" (1998). Opublikował swoją ostatnią książkę w czerwcu ubiegłego roku: "Kierunek do nikąd. Dziesięć wykładów na temat naszego społeczeństwa w zagrożeniu".

Ze względu na stawiane przez niego diagnozy i ostrą krytykę jego prace  były traktowane z nieufnością, lecz niektóre stawiane przez niego tezy okazały sie być prorocze. Z tego powodu, nie jest dla niego zastakujące, że w ramach szerokiej tolerancji, "zaprzeczającej naszej kulturze", pół tuzina nagich posągów zostało zakrytych w Muzeach Kapilońskich w Rzymie  aby nie urazić prezydenta Iranu, Hasana Rohaniego. "Była to maskarada, odzwierciedlająca świat głupca, który robi tylko to, co wydaje mu sie przydatne i adekwatne w danym momencie. Każdy ma prawo aby jego zasady i tradycja były szanowane".

Brak szacunku

Można to uznać za anegdotę, lecz jest to epizod o dużym znaczeniu, jak inne mające miejsce w ostatnich miesiącach, które pokazują jak bardzo zmienia się Europa, przede wszystkim w związku z imigracją, która przekracza granice kontynentu i stawia pod znakiem zapytania możliwość integracji imigrantów muzułmańskich,  ze względu na brak szacunku względem wartości zakorzenionych w kulturze europejskiej, takich jak tolerancja i równość kobiety i mężczyzny.

Pod koniec ubiegłego roku w Kolonii oraz innych niemieckich miastach doszło do  napaści na tle seksualnym, wywołanych przez prawie tysiąc młodych mężczyzn pochodzenia arabskiego, w większości marokańskiego i algierskiego.  Noc rozpoczynająca rok 2016 w kraju, który otworzył wspaniałomyślnie swoje drzwi milionowi uchodźców z Środkowego Wchodu i innych regionów świata ogarniętych wojną, został naznaczony poważnym epizodem konfrontacji dwóch cywilizacji. To pokazuje, że związek Islamu z kobietami jest olbrzymim problemem, który wskazuje na przepaść kulturową między bogatą i liberalną Europą a niektórymi krajami arabskimi, której to nie można pokonać. Znajduje to potwierdzenie w danych:  według badań przeprowadzonych przez Biuro Badań Pew w 2013 roku, ponad  90 % Marokańczyków  i Tunezyjczyków uważa, że żona zawsze powinna być posłuszna mężowi.

Aby lepiej zrozumieć  wyobrażenie kobiety w świecie Allaha i dlaczego jest ona  atakowana seksualnie, algierski pisarz, Kamel Daoud, przytacza następujące wyjaśnienie: "Kobieta  jest nieprzydatna, zamknięta, posiadana. Ciało kobiety należy do wszystkich z wyjątkiem jej samej i nie jest postrzegane w kategoriach wolności".

Czy w związku z tym jest możliwe aby imigrant, wychowany z kulturze lub religii tak odmiennej od naszej, jak islam, mógł się zintegrować negując zasady, które tworzą część jego edukacji czy wrażliwości? Według profesora Sartoriego  integracja etyczno-polityczna jest niemożliwa: "Islam jest niekomaptybilny  z naszą kulturą. Jego formy rządów są teokracjami powstałymi z woli Allaha".

Zbiorowy rozsądek

Czym jest integracja? Angela Merkel udzieliła odpowiedzi na to pytanie: "Chcemy, aby imigranci przyswoili sobie zasady kulturalne kierujące życiem społecznym"; to znaczy, system wartości, zasad i zachowań, którymi się kierujemy. Taka wizja pozostaje jednak w sprzeczności z ideą wielokulturowości, która została wprowadzona na Zachodzie w imię politycznej poprawności. Owa wielokulturowość opiera się na tym, że w społeczeństwie mogą współistnieć bez trudności różne kultury. Według Giovanniego Sartori nie jest to możliwe: "Wielokulturowość nie istnieje. W naszym społeczeństwie  mamy pewne ogólne normy. Imigrant może we własnym domu robić to, co uważa, lecz musi akceptować przyjęte prawa rządzące krajem".

W tym przypadku, należy zwrócić uwagę, że imam Kolonii, Sami Abu-Yusuf publicznie zadeklarował, że  odpowiedzialność za napaści seksulane w Wigilię nie powinna być ponoszona przez młodych mężczyzn, lecz przez kobiety, które chodziły po ulicy półnagie i wyperfumowane. Imam mieszka w Niemczech od wielu lat, lecz nie wykonał ani jednego kroku w kierunku przyjęcia kultury, przez którą został przyjęty, pokazując się jako arograncki najeźdźca. Czy możliwy jest dialog z jaskiniowcem dostrzegającym demona w kobiecości? Profesor Sartori jasno wypowiada się na ten temat: "Ci, którzy nie są w stanie zaakceptować naszych norm, powinni być oddani do krajów pochodzenia".

Giovanni Sartori jest postrzegany jako postępowy liberał. Gdy zasugerowano mu, że lewica może nie zgadzać sie z jego poglądami lub postrzegać go jako ksenofoba lub konserwatystę, odpowiada: "Lewica utraciła swoją ideologię. Używa słowa wielokulturowość jako nowej ideologii, ponieważ stara umarła. Jednak nie maja na ten temat pojęcia. Nie wie, czym jest Islam. Nie obchodzi mnie czy jest to lewica czy prawica, lecz chodzi mi o zdrowy rozsądek".

Integracja muzułmanów w społeczeństwach niemuzułmańskich nie udała się, ponieważ jak zapewnia, "Islam nie ma zdolności postępowych". Przytacza przykład  Indii, "gdzie jest 14 milionów muzułmanów, bardzo biednych i źle traktowanych; po upływie tysiąca lat, nadal opierają się integracji, będąc wiecznymi wrogami Hindusów". Profesor Sartori przypomina to, co sie dzieje w krajach europejskich: "Muzułmanie pod trzech pokoleń nie tylko się nie zintegrowali, lecz jeszcze bardziej zbuntowali się. Nienawidzą Zachodu, a wielu z nich fascynuje sie fanatycznym Islamem".

Zagrożenie

Obecna imigracja ma charakter pewnego niekontrolowanego przepływu, ponieważ poza osobami mającymi motywację ekonomiczną, jest wynikiem wojen. Przed zawieszeniem układu z Schengen w niektorych krajach sprzyjających obecnie imigrantom, jak Dania czy Szwecja, Sartori wskazuje: "Nie można prowadzić polityki drzwi otwartych, jak to naiwnie twierdzi lewica. Dobrze jest mówić o solidarności, gdyż imigranci mogą wywrzeć pozytywny wpływ na naszą gospodarkę, ale musi być to proces kontrolowany. Ten, kto przybywa do Europy, musi posiadać dokumenty poświadczające jego tożsamość".

 Sartori podtrzymuje, że "Zachód i reprezentowane przez niego wartości są zagrożone, ponieważ nie ma stanowczej odpowiedzi na fundamentalizm islamski". 15 lat temu, w Corriere della Sera, Sartori zaznaczył, że uczestniczymy w "nowego rodzaju wojnie, obejmującej cztery elementy: terrorystyczny, globalny, technologiczny i religijny”. Dzisiaj znajduje to potwierdzenie, patrząc na terroryzm Daesh: "w wojnie  trzeba wykorzystać wszystkie narzędzia pozostające do dyspozycji”. My, Zachód, jesteśmy atakowani poprzez teorroryzm z dzikością, której historia nie pamięta. Ponadto, kiedy człowiek-bomba, kamikaze, ze względu na wiarę wysadza się w powietrze pomiędzy cywilami, jest to konfrontacja  która osiągnęła swoje maksimum".

"Oprócz elementu militarnego, który jest istotny, lecz ma znaczenie drugorzędne, jest to wojna,  ktorą wygrywa się badź przegrywa w domu. Wygrywa się ją jeśli wiemy jak zareagować w przypadku porażki intelektualnej i moralnej. Przegrywa się natomiast, jeśli wątpimy czy zapominamy o naszych wartościach, będących fundamentem cywilizacji etyczno-politycznej". W jaki sposób to się zakończy? Jego odpowiedź nie jest  zdecydowana: "Zobaczymy. Jest to świat, ktory popełnia samobójstwo".

W drugiej części książki "Kierunek do nikąd", w jednym z esejów, Sartori pisze: "Podążamy w kierunku postępu pozbawieni idei". 

Pozostaje szczególnie krytyczny wobec Unii Europejskiej. Podkreśla: "Jest to potwór. Europa dwudziestu ośmiu jest martwym tworem, nie istnieje. Nie jest zdolna do zatrzymania". I dalej: "Unia Europejska jest potworem o martwej tożsamości. Nie jest zdolna do powstrzymania imigracji".

Spokój

"Jestem realistą – tłumaczy – i kieruję sie prostym mottem: pesymizm jest niezbezpieczny jeśli prowadzi nas lub zachęca do poddania się; to, co jest złe w optymieźmie lub bierności to zachęcanie do nie robienia niczego".

Z punktu widzenia intelektualnego profesor Sartori nie czuje się osamotniony. Jego poglądy zbiegają się z poglądami francuskiego Alaina Touraine, który właśnie otrzymał we Włoszech Nagrodę Nonino dla "mistrza naszych czasów": "Kraje europejskie obecnie nie są w stanie zintegrować się z gospodarką światową. Wróciłem właśnie z Kaliforni i na podsatwie rozmów z moimi przyjaciółmi ze Stanów zjednoczonych uświadomiłem sobie, że dla nich świat jutra to Stany Zjednoczone i Chiny. Porzucili Europę. Nie traktują nas poważnie. Jesteśmy dla nich jedynie celem podróży wakacyjnych".

Z emocjonalnego punktu widzenia, Sartori zawsze ma blisko, także podczas tej rozmowy, swoją żonę, Isabellę Gherardi, malarkę i forografkę, od której dzieli go “jedynie” 39 wiosen. Jaka jest recepta na szczęśliwe pożycie? "Poczucie humoru i nie martwienie się o upływ czasu". W ten sposób podsumowuje swój człowiek który zasiał wątpliwości w kulturze politycznej zarówno prawicy, jak i lewicy, lecz który to również ciągle wiele może nas nauczyć: "Mam zamiar skończyć książkę. Wystarczy.  Nie jestem niezastąpiony".

Tłumaczenie i opracowanie: Anna Banasiak

 

Kategoria: Myśl, Polityka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *