banner ad

Cierniak: Antysystem?

| 22 października 2015 | 0 Komentarzy

funkcje-sejmu-2Bieżąca kampania wyborcza, obecnie mająca się ku końcowi, upływa pod znakiem podziału kandydujących partii wg. linii podziału wyznaczonej słowem "system". Podziału wykreowanego poniekąd sztucznie z inicjatywy jednej ze stron – tzw. "antysystemowców", złożonych z partii spoza Parlamentu, postulujących radykalne zmiany  w przypadku objęcia władzy. W tym miejscu jednak warto jednak zapytać o to,  ile jest "antysystemowości w antysystemowości".

Większość z tzw. partii antysystemowych  proponuje reformy – czasem głębokie – ale jednak wewnątrz demokracji. Proponują m.in. zmiany w ordynacji wyborczej,  wzmocnienie roli prezydenta, a przede wszystkim – obalenie i odsunięcie największych ugrupowań, tzw. establishment'owych. Tymczasem ani zmiana systemu wyborczego, ani wzmocnienie któregoś z organów władzy wykonawczej, ani nawet choćby zdelegalizowanie i rozniesienie w drobny mak jednej czy drugiej opcji nie zapewni Polsce trwalej, dobrej zmiany. Ba, nie zapewni zmiany w ogóle! Dlaczego?

Dlatego, że  problemem, w gruncie rzeczy, nie jest proporcjonalny system  głosowania, ani nawet PO. Problemem jest demokracja. Tylko tyle. Aż tyle. O tym jednak relatywnie niewielu polityków mówi wprost i relatywnie niewielu chce ten system zmienić; ci zaś, którzy chcą, są ignorowani  albo wyśmiewani. A to zly znak, bo świadczy o tym, że ten prawdziwy "system" ma się dobrze, choć szkodzi Krajowi. Żadne, nawet duże roszady  w jego wnętrzu nie pomogą. Demokracja bowiem jest jak autobus, wiozący w  sobie cały Naród, którym kieruje odurzony kierowca. Odurzony propagandą, manipulacją, ignorancją, niewiedzą,  "nowoczesnością", lenistwem, innymi, ludzkimi słabościami… Dopóki ten autokar szaleje po "gierkówkach" i  "schetynówkach" – nic nie jest pewne.

 

Kamil Cierniak

Kategoria: Kamil Cierniak, Polityka, Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *