banner ad

Bartyzel: Elita – analiza pojęcia

| 25 lutego 2015 | 0 Komentarzy

BartyzelELITA (z łac. eligere — dokonywanie wyboru, od eligo — wyrywać, wykorzeniać, wybierać; również od seligo /seligere/ — wybierać exempla, selekcjonować; w obu wypadkach — dokonywać wyboru ze względu na doskonałość bądź stosowność) — „wybrańcy”, resp. wyodrębniona, choć niekoniecznie w sposób sformalizowany, grupa przywódcza, stanowiąca wzór dla reszty społeczeństwa, kierująca jego życiem i określająca, lub przynajmniej wpływająca na kierunek jego rozwoju; może być usytuowana w różnych segmentach struktury społecznej i niekoniecznie w oficjalnym establishmencie, szczególne znaczenie jednak przypisywane jest powszechnie e. politycznej i e. kulturalnej (intelektualnej). Zróżnicowanie położenia poszczególnych elit może dotyczyć nie tylko ich instytucjonalizacji, ale również stopnia ekskluzywności konkretnej e. (resp. stopnia trudności dostępu do niej) wyznaczanego jej obustronnymi relacjami do nie-elity. Przekonanie, zwłaszcza przybierające postać steoretyzowanego zespołu poglądów, o celowości, lub wręcz konieczności i dobroczynności istnienia e. nosi nazwę elitaryzmu.

I. Sens pojęcia — w języku potocznym pojęcie e. używane jest w sposób luźny i niezobowiązujący, oznaczając grono ludzi wyróżniających się spośród otoczenia pod jakimś względem (np. wykształcenia, ogłady i kultury ogólnej, prestiżu związanego z pochodzeniem lub wykonywanym zawodem, pozycji finansowej, sposobu życia); w zależności od poglądów i nastawienia wypowiadającego (jak również rodzaju e., o której w danym wypadku mowa) słowo to może mieć zabarwienie dodatnie (aprobaty, uznania, szacunku, nawet podziwu), bądź ujemne (dezaprobaty, nagany, dystansu, zawiści). Na poziomie poznania niezreflektowanego (przedteoretycznego) rozpoznawalny jest także (a bodaj najsilniej odczuwany) wysoki stopień integracji środowiskowo-towarzyskiej elit, postrzeganych zazwyczaj przez nie należących do nich członków społeczeństwa jako sui generis zamknięte, homogeniczne i strzegące swojej uprzywilejowanej pozycji „kasty” czy „klany”.

Teoretyczne definicje e. w zasadzie, wyjąwszy unikanie przez nie zabarwień emocjonalnych, nie wykraczają daleko poza i ponad sens potoczny, dopóki nie konkretyzują odpowiednim predykatem odmiany e., akcentując podobnie takie właściwości jak: „wybraństwo”, zdolności (uzdatnienia), szczególną sprawność w jakiejś dziedzinie („profesjonalizm”), zajmowanie miejsca na szczycie pionowej struktury społeczeństwa („przodownictwo”) — wiązane w większym lub mniejszym stopniu ze wskazanymi wyżej uzdatnieniami i sprawnościami, sprawowanie władzy i kontroli nad pozostałą większością społeczeństwa, choćby pośrednio — przez wywieranie wpływu na sposób myślenia i zachowania jego członków. Punktem wyjścia współczesnych teoretycznych ujęć e. jest definicja socjologa Vilfreda Pareto (1848-1923), według którego pojęcie e. (resp. „klasa wybrana”, „klasy wyższe” i „arystokracja” w znaczeniu etymologicznym: aristos — najlepsi) odnosi się do ludzi, którzy „w swej dziedzinie działania osiągają najwyższe wskaźniki” (Trattato di sociologia generale [1916], § 2031, [w:] Uczucia i działania. Fragmenty socjologiczne. Warszawa 1994); e. to ludzie uszeregowani „według stopnia ich wpływów, władzy politycznej i społecznej”, a „dopóki równowaga społeczna jest zachowana, dopóty większość jednostek, które ją [elitę] tworzą, wydaje się obdarzona pewnymi cechami i zdolnościami, zarówno dobrymi, jak i złymi, zapewniającymi jej władzę” (I sistemi socialisti [1902], [w:] tamże). Wydzieloną w ten sposób klasę ludzi należy jednak — w badaniach równowagi społecznej — „podzielić na dwie, czyli oddzielić tych, którzy bezpośrednio lub pośrednio odgrywają znaczną rolę w rządzeniu i tworzą elitę rządzącą, od pozostałych, którzy stanowią elitę nie rządzącą” (Trattato…, § 2032); np. „sławny szachista z pewnością należy do elity, lecz […] jego zasługi jako szachisty nie otwierają mu drogi do działania w rządzie, a zatem dopóki nie zdobędzie tego wyróżnienia dzięki innym swym przymiotom, dopóty nie będzie należał do elity rządzącej” (tamże, § 2033). Oczywisty, zdaniem Pareta, jest podział każdego społeczeństwa na e. (rządzącą i nie rządzącą) i nieelitę, czyli rządzone masy; natomiast „iluzją” — wiara egalitarystów w to, że w rewolucjach społecznych i politycznych to „lud” walczy przeciwko klasie rządzącej, gdyż w rzeczywistości to nowa, przyszła arystokracja walczy przeciwko starej, używając w tym celu ludu; wieczystość podziału na elitę i nieelitę nie jest atoli „nieśmiertelnością” żadnej konkretnej e.; przeciwnie — „arystokracje” nie są trwałe. Jakiekolwiek są tego przyczyny, to nie ulega wątpliwości, że po pewnym czasie przemijają. Historia jest cmentarzyskiem arystokracji (tamże, § 2053). Zjawisko przemijalności arystokracyj, nazwane przez Pareta „krążeniem elit” (circulation des élites), ma charakter nie tylko ilościowy, lecz i jakościowy, ponieważ dotyczy słabnięcia energii witalnej e. długo pozostającej u władzy, a wreszcie jej degeneracji i, w konsekwencji, ulegnięcia żywotniejszej e. „barbarzyńskiej”, która z kolei zn
ów podlega prawom tej samej cykliczności.

Jeszcze wcześniej niż Pareto, elitarystyczną teorię „klasy politycznej” (classa politica), dwubiegunowego podziału każdego społeczeństwa na „klasę rządzącą” („elitę kierowniczą”) i „klasę rządzoną” („masy”), oraz „formuły politycznej” (formola politica), czyli systemu wierzeń lub mitów społecznych, przy pomocy których e. rządząca usprawiedliwia przed masami swoje panowanie, wypracował inny z autorów określanych w literaturze przedmiotu mianem „realistów politycznych”, lub „makiawelian” (J. Burnham, The Machiavellians: Defenders of Freedom. New York 1943) — Gaetano Mosca (1858-1941), którego zdaniem „całą historię cywilizowanej ludzkości można by wyjaśnić konfliktem między dążeniem rządzących do monopolizowania i dziedziczności władzy, a dążeniem nowych sił do zmiany stosunków społecznych” (Historia doktryn politycznych od starożytności do naszych czasów. Warszawa [1939]). Mosca dowodził jednak, że nawet w wypadku gwałtownego (przez „kataklizm” rewolucyjny) odnowienia warstwy kierowniczej, zawsze „mniejsza lub większa ilość należących do dawnej warstwy kierowniczej potrafiła wejść do nowej” (tamże); trzeci z „makiawelian” (i autor „żelaznego prawa oligarchii”) — Robert(o) Michels (1876-1936) — wskazał na szczególnie ważną w procesie wymiany elit rolę „zbiegów z klasy rządzącej”, którym uprzednia przynależność do warstwy kierowniczej dała kwalifikacje potrzebne do przewodzenia zbuntowanym masom, sformułowania ideologii oraz programu rebeliantów, a wreszcie zorganizowania nowego aparatu władzy.

Bez dostrzegalnego, a przechodzącego (zwłaszcza u Pareta) w fundamentalną wrogość, sceptycyzmu „makiawelian” wobec demokracji, a jedynie konkurencyjną w stosunku do „idealistycznej” teorii „delegacyjnej” demokracji, jako reprezentowania suwerennej „woli” ludu, realistyczną teorię demokracji jako metody dochodzenia do decyzji politycznych, w której wyborcy mają jedynie możliwość dokonywania wyboru pomiędzy rywalizującymi zespołami elit przywódczych, sformułował austriacki ekonomista Joseph Alois Schumpeter (1883-1950); jej modyfikacjami są koncepcje „poliarchii” (R.A. Dahl, Demokracja i jej krytycy. Kraków 1995) i „poliarchii selektywnej” (G. Sartori, Teoria demokracji. Warszawa 1994); u Sartoriego występuje również określenie e. jako konkretnej mniejszości, stanowiącej „grupę kontrolującą” większość, przy czym „grupy kontrolujące” wyodrębniane są w oparciu o dwa kryteria: a/ władzy (kryterium altymetryczne, które zakłada, że władzę ma ten, kto jest na szczycie — „w każdym społeczeństwie władzę sprawuje znajdująca się u szczytu klasa rządząca”; kryterium to ma walor sprawdzalności nie tylko w społeczeństwach zhierarchizowanych, lecz również w „stratarchiach”, tj. w takich konfiguracjach, w których władza, na wzór niesymetrycznej i ściętej piramidy, nie ma wierzchołka, z tą tylko różnicą, że stratokracja jest rozdzielona pomiędzy różne szczyty); i b/ zasług usprawiedliwiających sprawowanie władzy (kryterium zasług, które zakłada, że ktoś ma władzę i jest na szczycie, dlatego że na to zasługuje). Czysto altymetryczne określenia proponuje natomiast H.D. Lasswell: „Elitę stanowią ludzie posiadający w jakiejś grupie największą władzę” (Power and Society: A Framework for Political Inquiry. New Haven 1950); „Elitą polityczną jest szczyt klasy rządzącej” (Agenda for the Study of Political Elites, [w:] Political Decision-Makers /ed. by D. Marvick/. Glencoe 1961).

Pojęciem bliskoznacznym dla e., lecz nie tożsamym z nim, jest arystokracja; o ich nieidentyczności w pierwszym rzędzie decyduje brak koniecznego związku pomiędzy e. a szlachectwem oraz dziedziczeniem, co jest cechą konstytutywną arystokracji w sensie rodowym; wprawdzie każda arystokracja, więc i rodowa także, pod względem socjologicznym jest e., mimo to nie każda e. jest arystokracją. Rozgraniczenie desygnatów obu tych pojęć jest jednak częstokroć utrudnione z powodu nagminnego posługiwania się nimi wymiennie bądź nawet zastępczo — zwłaszcza przez autorów wiążących z nimi sens aprobatywny, co wynika też z tkwiącego w samej etymologii słowa „arystokracja” dodatniego pod każdym — moralnym, intelektualnym, duchowym — względem znaczenia aksjologicznego. W przeciwieństwie do arystokracji pojęcie e. może występować poza kontekstem aksjologicznym, być natomiast sytuacyjne, „techniczne” i funkcjonalne: e. to zawsze grupa ludzi, którą charakteryzuje szczególna zdolność do wykonywania jakiejś funkcji, bez względu na to czy posiada ona inne walory, w tym moralne; może być to zatem również nawet e. przestępcza. Na niewartościujący etycznie sens pojęcia e. (zastępując to kryterium intensywności rozpatrywanej cechy, wskazującej na przynależność do e. w danej klasie) kładł nacisk Pareto, ilustrując to szeregiem wymownych przykładów: „Załóżmy więc, że we wszystkich dziedzinach działalności ludzkiej każdej jednostce przypisuje się wskaźnik określający jej zdolności, podobnie jak w szkole przydziela się punkty na egzaminach z różnych przedmiotów. Na przykład człowiekowi wykonującemu wolny zawód i będącemu doskonałym specjalistą damy 10 punktów, temu, który nie może znaleźć ani jednego klienta, damy 1 punkt, a 0 punktów zarezerwujemy dla zupełnego durnia. Temu, komu udało się zarobić miliony, w taki czy w inny sposób, damy 10 punktów; temu, kto zarabia tysiące, damy 6 punktów; temu, kto zaledwie jest w stanie uniknąć śmierci głodowej, damy 1 punkt; a temu, kto jest w przytułku dla żebraków 0. Kobiecie o zacięciu politycznym, która, jak Aspazja Peryklesa, Maintenon Ludwika XIV czy Pompadour Ludwika XV, umiała zdobyć sobie względy możnego człowieka i brała udział w decydowaniu o sprawach publicznych, przyznamy wysoką notę, 8 lub 9 punktów; ladacznicy, która tylko zaspokaja zmysły tego rodzaju ludzi i nie ma wpływu na sprawy publiczne, damy 0 punktów. Zdolnemu oszustowi, który naciąga ludzi i potrafi zbiec przed odpowiedzialnością karną, damy 8, 9 lub 10 punktów, w zależności od liczby naiwnych, których udało mu się schwycić w swe sieci, i od ilości pieniędzy, jakie umiał od nich wyciągnąć; drobnemu złodziejaszkowi kradnącemu nakrycie stołowe w karczmie, który na dodatek daje się złapać policjantom, damy 1 punkt. Poecie, takiemu, jak na przykład Carducci, damy 8 lub 9 punktów, w zależności od gustu; grafomanowi, przed którym ludzie uciekają, gdy recytuje swoje sonety, damy 0. […] Podobnie, gdyby powiedziano: 'Ten człowiek nie kradnie nie dlatego, że nie potrafiłby, ale dlatego, że jest dżentelmenem', odpowiemy: 'Doskonale, udzielamy mu za to pochwały, lecz przyznajemy mu 0 jako złodziejowi'” (Trattato…, § 2027, 2028). Definicja e. zaproponowana przez Pareta nie była jednak zupełnie „neutralna” aksjologicznie, z powodu dokonanego w niej skojarzenia z etymologią arystokracji, aczkolwiek ujętej w cudzysłów; mimo wszystko jest to e. „jakościowa”, tyle że jakości ją konstytuujące nie pokrywają się z jakościami konstytuującymi „arystokrację” w klasycznym sensie tego terminu, są natomiast identyczne ze zdolnością osiągania najlepszego rezultatu w swojej klasie i utrzymywania się w tej pozycji.

Lit.: G. Mosca, Elementi di scienza politica. I-II. Roma 1896-1923; G. Mosca, Il principio aristocratico ed il democratico nel passato e nell`avvenire. I-II. Roma 1902-03; U. Jaeggi, Die gesellschaftliche Elite: Eine Studie zum Problem der Sozialen Macht. Bern-Stuttgart 1960; C. Wright Mills, Elita władzy. Warszawa 1962; T.B. Bottomore, Elites and Society. London 1964; G. Parry, Political Elites. London 1969; R.D. Putnam, The Comparative Study of Political Elites. Englewood Cliffs 1976; J. Evola, Gerarchia e democrazia. Padova 1977; G.-K. Kaltenbrunner (Hrsg.), Rechtfertigung der Elite. Freiburg i. Br. 1979; E.A. Albertoni, Dottrina della classe politica e teoria delle elites. Milano 1985; Dossier L`Élite [C. Polin, Considération sur les notions d`élite et d`aristocratie; C. Rousseau, Élites démocratiques, ou 'quand les égaux veulent se donner des rois'; J.-P. Brancourt, L`élite traditionelle dans la France des Bourbons; Ph. Mesnard, Le pendule de Pareto: 'L`histoire est un cimetiere d`aristocraties'; J.-P. Deschodt, Une élite en fusion: itinéraire des fondateurs de l`Action Française; F. Huguenin, Quelle élite aujourd`hui?], „Réaction” 1(1991); P. Corrêa de Oliveira, Nobreza e elites tradicionais análogas nas alocuçoes de Pío XII ao Patriciado e a la Nobreza romana. Porto 1993; V. Pareto, Uczucia i działania. Fragmenty socjologiczne. Warszawa 1994; J.A. Schumpeter, Kapitalizm socjalizm demokracja [1942]. Warszawa 1995.

 

prof. Jacek Bartyzel

Za: Legitymizm.org

fot. Wikipedia, Creative Commons

 

Kategoria: Jacek Bartyzel, Myśl, Polityka, Społeczeństwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *