Ayuso: Przedmowa do „Umiejętności politycznych (nauka, filozofia i teologia polityczna)” Fredericka D. Wilhelmsena

2-frederick-wilhelmsenDrugi tom kolekcji De Regno, zawierający dzieło Fredericka D. Wilhelmsena, kontynuuje kierunek zapoczątkowany poprzednim tomem, napisanym przez profesora Danilo Castellano [La naturaleza de la política, Colección De Regnonº 1, Barcelona 2006 – J.B.]. Oba one wiodą po tych samych ścieżkach klasycznej filozofii polityki, nie tylko przypominanej – jakkolwiek w czasach, które nadchodzą, nie należałoby gardzić przypominaniem – lecz ponownie przemyślanej i pogłębianej. Profesor Wilhelmsen, wykładowca metafizyki i filozofii polityki na Uniwersytecie w Dallas, nauczający następnie w Kalifornii (Santa Clara) i w Nawarrze, bez wątpienia był jedną z wielkich postaci tradycji filozofii chrześcijańskiej (teoretycznej i praktycznej) XX wieku. Urodził się w Stanach Zjednoczonych, lecz później pokochał świat hiszpański i utożsamił się z nim.

Filozof katolicki, z tradycji św. Tomasza z Akwinu, ale bez redukcjonizmu innych tomistów, tworzył oryginalną syntezę w zastosowaniu do nowych, aktualnych problemów. Tym samym, w metafizyce i gnozeologii studiował autorów klasycznych tej szkoły, w epoce rozświetlanej odnową Gilsoniańską, nadając błyskotliwie opracowywanym tematom rys personalistyczny. W dziedzinie filozofii czystej wzorcowymi są jego książki: Man’s Knowledge of Reality (1955), El problema de la trascendencia en la metafísica actual (1963), The Paradoxical Structure of Existence (1970) i wreszcie Being and Knowing (1991). Atoli równie odkrywczo i bez mylenia sfer dociekań umysłowych, zwracał się ku tematom nowym, jak teoria komunikacji, korzystająca z ustaleń [Marshalla] McLuhana, którego znał i komentował; w tym zakresie wspomnieć należy zwłaszcza dzieła napisane przy współpracy Jane Bret: The War in Man: Media and the Machine (1970) i Telepolitics (1972).

Nadto, już od początku jego kariery, jak unaocznia to jedno ze studiów: Hilaire Belloc: Non Alienated Man (1953), filozofia polityki zajmowała poczesne miejsce pośród jego zatrudnień. Prócz katedry metafizyki, otrzymał też katedrę w tej dyscyplinie, i w jej ramach mieści się znaczna część jego produkcji intelektualnej. Jego książka z 1978 r.:Christianity and Political Philosophy jest prawdopodobnie najlepszym ujęciem tego zagadnienia, ale nie należy zapominać o innych, jak: La ortodoxia política y los poderes de la irracionalidad [„Ortodoksja polityczna i nierozumne moce”] (1965), cykl wykładów (w języku kastylijskim) na Uniwersytecie Narodowym Św. Ludwika w Argentynie: Persona y sociedad [„Osoba i społeczeństwo”] (1986), a nawet o tych, zapewne nie akademickich, lecz wielkiej wartości, jak: El problema de Occidente y los cristianos [„Problem Zachodu i chrześcijanie”] (1964) oraz rodzaj katechizmu popularyzującego doktrynę karlistowską: Así pensamos [„Tak myślimy”] (1977). Do tej kategorii należą również liczne artykuły do czasopism, głównie do Modern Age i Verbo.

Na ostatek należałoby uwypuklić ważną stronę osobowości Wilhelmsena, którą był waleczny charakter. Był on albowiem nie tylko filozofem – teoretykiem, ale też zapalczywym bojownikiem religijnym, politycznym i kulturalnym w sferze praktycznej. Jak napisał w swoim Festshrift, któremu dał szczęśliwy tytuł: Saints, Sovereigns and Scholars (1993), miał w sobie nastrój romantyczny, coś z błędnego rycerza (caballero). Pewne anegdoty z jego życia wymownie to potwierdzają: spotkawszy w dzień św. Jakuba Większego (el día de Santiago) w 1964 r., w pustelni La Oliva, szefówrequetés [bojowników karlistowskich – J.B.], postanowił związać się przysięgą w obronie jedności katolickiej (unidad católica) Hiszpanii, kiedy skłębione chmury dały mu znak sprowadzając burzę; wrócił pośpiesznie do Hiszpanii, tuż po powrocie do Stanów Zjednoczonych, aby ostrzec Franco o grożącym mu, jak wierzył, zamachu stanu, kiedy [Rafael] Calvo Serer – zresztą promotor jego tezy doktorskiej na Uniwersytecie Madryckim w latach 50. – beztrosko ogłosił to na salonach waszyngtońskich a Brent Bozell przekazał tę wiadomość telefonicznie Wilhelmsenowi, który pierwszym samolotem przyleciał z Dallas, aby kontynuować wspólnie lot aż do Madrytu; powziął też zamiar rozerwania kręgu, który w 1975 r. osaczył Don Javiera de Borbón Parma [księcia Ksawerego, karlistowskiego pretendenta – J.B.], na czele z jednym z jego synów, Carlosem Hugonem [książę Karol Hugon, który dokonał skrętu w lewo, ku „monarchii socjalistycznej” – J.B.]; jak potem stwierdził z dumą w swoim curriculum dla osłupiałej „Akademii” amerykańskiej, ta ciernista misja skończyła się przyznaniem mu przez starego króla Krzyża [Orderu] Wygnanej Prawowitości (Orden de la Legitimidad Proscrita). Czyż jednak może to dziwić u kogoś, kto zadysponował, aby do grobu włożono mu ten krzyż w ręce, wraz z różańcem i [baskijskim] czerwonym beretem (boina roja)? Przywilejem kombatantów II wojny światowej jego trumna była też owinięta sztandarem amerykańskim. Jeżeli dodamy to, co opowiedział o swoich przeżyciach marynarza w książkach: Omega: The Last of the Barques (1962) i The Brigantine Romance: A Book of Yarns (1996), obraz Wilhelmsena – ryzykanta zostanie wyraziście dopełniony.

Poza wszystkim, nasz melancholijny przyjaciel zajmował szczególną pozycję wewnątrz amerykańskiego ruchu konserwatywnego. Niedawno wydana książka Patricka Allita dostarcza niezłego dowodu, przez swój brak sympatii dla stylu „hiszpańskiego” Wilhelmsena, jak bardzo był on drogocenny. Wykluczony przez swoich wrogów „neokonserwatystów”, podobnie jak „południowiec” Melvin Bradford i „anglosaski” Burke’ista Russell Kirk (obaj również zapomniani), Wilhelmsen zawsze wnosił pewien ładunek „heterodoksji”, być może porównywalny tylko z tym, który wkładał zamieszkały w Stanach Zjednoczonych, lecz nigdy nie „zamerykanizowany” Węgier, Thomas Molnar. Ten drugi, poprzez rozległość swojej panoramicznej wizji tematów i kultur, zawsze w pryzmacie kontrrewolucji francuskiej, ten pierwszy – przez głębię i zakorzenienie w tradycjonalizmie hiszpańskim we wszystkich odniesieniach dla swoich pozycji. Z mojej strony, nie mam najmniejszych wątpliwości, że Wilhelmsen jest tym z luminarzy amerykańskiego „konserwatyzmu” (przy wszystkich wątpliwościach, które budzi to określenie) ostatniego półwiecza, który zajmuje jedno z pierwszych miejsc na równi z hiszpańskimi myślicielami tradycjonalistycznymi, jak Rafael Gambra i Álvaro d’Ors, Eugenio Vegas Latapié i Juan Vallet de Goytisolo, Vicente Marrero i Francisco Canals, José Pedro Galvao de Sousa i Osvaldo Lira…

* * *

Prezentowany tom  ma dwie części. Pierwsza, którą tworzą trzy pierwsze rozdziały, zawiera trzy konferencje wygłoszone w 1992 r. na seminarium w Uniwersytecie [Papieskim] Comillas w Madrycie, opublikowane następnie w trzech kolejnych numerach madryckiego przeglądu Verbo. Druga część wykorzystuje również owoc współpracy profesora Wilhelmsena z tym samym pismem, poszerzając obraz o medytację filozoficzną na temat teologiczny – Królewskości Chrystusa – podług wskazań encykliki Quas primas Piusa XI.

 

Miguel Ayuso

przeł. prof. Jacek Bartyzel

 

za:legitymizm.org

Frederick D. Wilhelmsen, Los saberes políticos (Ciencia, Filosofía y Teología Políticas), Ediciones Scire, Colección De Regno nº 2, Barcelona 2006, s. 9-12.

 

Kategoria: Jacek Bartyzel, Kultura, Myśl, Prawa strona świata, Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *