Ambrożek: Technika Konserwatywna a technika władzy

| 15 lutego 2016 | 0 Komentarzy

szlachta polskaTechnika konserwatywna jest elementem polityki przeważnie obcym polskiemu społeczeństwu. Trudno się dziwić – konserwatyzm czerpie z wartości odchodzących w cień w dzisiejszych czasach. Niemniej jednak bardzo ciężko mi pisać o technice władzy, ponieważ pojęcie to ma zupełnie inny wydźwięk w państwach, w których społeczność doskonale rozumuje zgodnie z polityczną teorią makiawelizmu.

Polska zawsze była krajem specyficznym. To, co u nas stanowiło pierwszorzędną formę ustrojową, w innych państwach było wzgardzane i nierozumiane. Zasady naszego politycznego przewodnictwa były oparte na ludzkich, nawet nie politycznych, wartościach metafizycznych, nie było tam zaś jakiegokolwiek odniesienia do racjonalności państwowej. W związku z tym trudno się dziwić, że to, co na Zachodzie jest normą w kwestii politycznej, u nas jest odrzucane. I, co więcej, śmiem twierdzić, że polska konserwatywna myśl polityczna ma więcej wspólnego w aspekcie techniki władzy z Zachodem, niż z resztą Polaków.

Polityka danego państwa jest skuteczna wtedy i tylko wtedy, gdy jest zgodna z interesem i intencjami społeczeństwa przynajmniej w tych najbardziej istotnych kwestiach. Od razu robię jednak zastrzeżenie, że polityka narodowa to kwestia płynna i w związku z tym niepodobna wyznaczyć uniwersalne kwestie, jakie są istotne w tym samym stopniu dla wszystkich lub przynajmniej większości krajów świata. Dla jednych państw ważne jest zapewnienie nienaruszalności terytorium, dla drugich – tolerancja, dla Polski zaś… honor. Chcę w związku z tym nadmienić, że dopóki w Polsce nie zmieni się myślenie do podstawowych kategorii politycznych, to nie mamy co liczyć na poprawę sytuacji w naszym kraju. Znając stosunek Polaków do państwa braku owej zmiany jestem całkowicie pewny.

Pragnę także rozróżnić technikę władzy od techniki elit politycznych. Jakkolwiek byśmy bowiem nie spojrzeli na przekonania polityczne społeczeństwa, to bezpośrednia obecność osób w mechanizmie politycznym tak kształtuje świadomości i sposoby działania polityków, iż makiawelizm obserwujemy tam w najczystszej postaci. To dobitnie pokazuje brak realizmu politycznego w społeczeństwie, w którym politycznie myślą ci, którzy są wybierali przez społeczeństwo, które z kolei kieruje się zasadami obcymi politycznie.

Niemniej jednak, chciałbym zwrócić uwagę na zmianę profilu społeczeństwa w aspekcie politycznego realizmu. Bardzo pozytywnym prognostykiem jest fakt, że coraz więcej Polaków zaczyna myśleć politycznie w sposób realistyczny. Do tej pory w pełni akceptowalny przez nas realizm polityczny dotyczył tylko walk partyjnych. Teraz coraz więcej ludzi stara się przybierać trzeźwy pogląd w sprawie kryzysu ukraińskiego, który charakteryzuje się w braku ingerencji w sprawy wewnętrzne Ukrainy.

Odejdźmy jednak od dygresji i zastanówmy się, czym jest technika sprawowania władzy w myśli konserwatystów. Najprościej byłoby odesłać czytelnika do wybitnego Księcia Machiavellego. Krok ten nie byłby jednak w pełni satysfakcjonujący dla czytelników z tego powodu, iż byłby to krok niepełny. Te pięć stuleci, które minęło od wydania tego wspaniałego dzieła potrafiło znacznie udoskonalić i urozmaicić podejście do aspektu instytucjonalnego sprawowania władzy politycznej. Niemniej jednak, jesteśmy w stanie się zgodzić, iż Książę to lektura, od której z pewnością musimy wyjść, by poznać metody rzeczywistego działania politycznego.

Przedtem jednak trzeba zdać sobie sprawę, że ta książka, pod wpływem przemian cywilizacyjnych, nie powinna być przyjmowana dosłownie. Sens tych słów w okresie powstania tej pozycji był nieco inny – wtedy nie istniały takie kategorie jak prawa człowieka, liberalizm. Czytelnik nieobeznany z tematyką jest w stanie takie słowa przyjąć sobie do serca, a wtedy lektura nie przyniesie niczego pozytywnego.

Jedyne, co możemy wziąć bezpośrednio z książki, jest wizja człowieka, ta bowiem nie zmienia się od tysięcy lat. Człowiek, zwłaszcza w polityce, to istota mściwa i zdradliwa, którą połączy z drugą istotą tylko i wyłącznie wspólnota interesu. Zaś sposób postępowania ze społeczeństwem powinien być podszyty postępowaniem lisa i lwa. Lisa, by być na tyle sprytnym i umieć stwarzać pozory i lwa, by móc te pozory wcielać w życie.

Niewątpliwie polityka, według kreślonych przeze mnie słów, przedstawia się jako dziedzina niemoralna, pozbawiona wszelkich skrupułów, będąca przechowalnią męt i oszustów, pragnących zrobić karierę na gruzach społeczeństwa. Gdy bowiem przyjrzymy się bliżej walkom na szczytach politycznych, to istotnie, konkluzja naszych rozważań będzie pozytywna. Nie zapominajmy jednak, że konserwatyzm to technika i poglądy. Nawet sam Machiavelli pisał, że bycie tyranem usprawiedliwia wtedy i tylko wtedy, gdy, primo, władca reformuje kraj, secundo, gdy te reformy przynoszą pozytywne skutki. To jest właśnie ten pozytywny aspekt konserwatyzmu, stanowiący jego istotę, a przeniesiony do nowoczesności za pośrednictwem interpretacji realizmu politycznego. Brak w tym postępowania jakichkolwiek utopii o pozytywnym działaniu i pozytywnych efektach – u założeń konserwatyzmu dostrzeżemy podwójne standardy w działaniu i pozytywne efekty.

Jakie są zatem te nowoczesne, wykształcone pod wpływem rozwoju cywilizacji i myśli realistycznej, wykładniki techniki konserwatywnej? Łączą się one wraz z pozycją konserwatywną w dzisiejszej polityce. Przede wszystkim konieczność dopasowania swojej działalności politycznej do obecnej sytuacji politycznej. Mam tu na myśli szeroko rozumiane wtłaczanie się w nurt polityki medialnej, odnalezienie się w systemie. Jeżeli konserwatysta pragnie działać w zgodzie ze swoimi przekonaniami i interesuje go realne oddziaływanie na politykę, powinien kierować swoje kroki w kierunku partii mogącej zaspokoić jego wymagania przy założeniu przynajmniej częściowej zgodności w poglądach. W ten sposób powinien budować frakcję w nowej partii w celu budowania kolejnego skrzydła politycznego i tym samym wzrostu realności podejmowania decyzji.

Kolejnym wykładnikiem jest konieczność dostosowania się do ram instytucjonalnych państwa. Niezależnie od tego, w jakim stopniu państwo utożsamia się z poglądami konserwatywnymi, konserwatysta zawsze powinien uczestniczyć w jego strukturach na zasadzie stopniowego odbierania władzy pewnych uprawnień i przejmowania pod swoją kontrolę. Jest to krok najdłuższy i najcięższy do wykonania, ponieważ niesie on za sobą wypracowanie postawy podwójnych standardów, w myśl których konserwatysta myśli o jednym, zaś robi drugie.

Zajmijmy się nieco dłużej podwójnymi standardami. Problem wynikający z tego pojęcia wynika jednocześnie z nadmiernej prostoty założenia i w związku tym trudności w realizacji. Postawa, którą określiłem tym mianem wymaga od polityka odpowiedniej dawki dwulicowości motywowanej pozytywnymi chęciami. Decydowanie polityczne, tak jak cały mechanizm polityki, wymaga pełnego posłuszeństwa względem władzy. Temu ma właśnie służyć serwilistyczne podejście względem władzy. Wynikiem takowego podejścia w domyśle powinno być zaskarbienie zaufania rządzącego, co w polityce równa się zwiększeniu dostępu do wpływu decyzyjnego. Dojście do wpływu decyzyjnego ma być motywowane w sumieniu konserwatysty posiadaniem pewnego systemu wartości, który pragnie się realizować. W ten sposób władza stopniowo, na zasadzie politycznej ewolucji, przechodzi w etap quasi-konserwatywny, mogący w odpowiedni sposób kształtować politykę państwową.

Jednocześnie mamy tu do czynienia z szeregiem pułapek, mianowicie relatywizacją poglądów konserwatywnych w obrębie społeczeństwa, dość skomplikowaną postawą polityczną czy też zwyczajnym niezrozumieniem społecznym. Jednak najistotniejszym mankamentem tej koncepcji jest jej aspekt jednostkowy. Jaką bowiem mamy pewność, że obcowanie z systemem politycznym nie spowoduje przewartościowania poglądów w obrębie człowieka, który wyznaje światopogląd konserwatywny? W tym przypadku konsekwencja jest jedna – odejście od zasad i relatywizacja jednostki, co w szerszej perspektywie może oznaczać pogłębiającą się relatywizację społeczeństwa.

Niech nie dziwi Państwa ten skomplikowany wykład na temat postępowania konserwatywnego. Ideologia ta istniała bowiem od momentu pojawienia się człowieka i nieustannie przeobrażała się w kolejne byty polityczne, usiłując dotrzymać kroku światu. Setki doświadczeń, jakim ulegali konserwatyści, wywarły ogromny wpływ na metodykę działania, która w największym skrócie jest kompilacją wielości bytów. Jednocześnie to gwarantuje sukces tej doktrynie – obecność w społeczeństwie od wielu pokoleń pozwoliło dokładnie rozeznać się w niezmienności pewnych wartości, którym konserwatyzm hołduje i odpowiedniej technice, która gwarantuje ich zachowanie. Modą społeczeństw jest bowiem wielokrotne odchodzenie od istotnych treści, które, paradoksalnie, nieustannie objawiają się w świadomości społecznej i których nie można stamtąd usunąć. Istotą konserwatystów jest podtrzymywanie ich za wszelką cenę, a metoda, jaką należy to zrobić, zależy od czasów, w jakich się znajdujemy. Cóż poradzić, że od XVIII wieku, kiedy to konserwatyzm definitywnie znajduje się w odwrocie, najefektywniejszym sposobem działania jest pozorne działanie na rzecz ideologii nihilistycznych?

Mateusz Ambrożek

 

Kategoria: Mateusz Ambrożek, Myśl, Publicystyka, Społeczeństwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *